Wisła Kraków z Pucharem Polski. Debiut najlepszego gracza świata i siedem goli w finale
Wisła Kraków sięgnęła po Puchar Polski w ampfutbolu po widowiskowym finale. W decydującym meczu turnieju rozegranego w Świlczy „Biała Gwiazda” wygrała z Rekordem Kuloodpornymi Bielsko-Biała 4:3. To pierwsze trofeum Wisły w sezonie 2026 i jednocześnie udany debiut w krakowskim zespole Ömera Güleryüza, uznawanego za najlepszego ampfutbolistę świata.
Turniej na Podkarpaciu był dla drużyn wymagającym otwarciem roku. Zimowa przerwa była krótka, a część zawodników zaledwie kilka dni wcześniej wróciła z międzynarodowych występów. Wisła Kraków, mistrz kraju, od początku potwierdzała wysoką formę. W ćwierćfinale rozbiła Stal Rzeszów 10:0, a w półfinale pokonała Śląsk Wrocław 2:0 po dwóch bramkach Güleryüza.
Finał pełen zwrotów akcji
Decydujące spotkanie przyniosło siedem goli i częste zmiany prowadzenia. Wisła szybko objęła prowadzenie, ale Rekord odpowiedział dwoma trafieniami. Jeszcze przed przerwą krakowianie doprowadzili do remisu. Po zmianie stron obie drużyny zdobyły po bramce i długo wszystko wskazywało na rzuty karne. Trzy minuty przed końcem Ömer Güleryüz wykorzystał podanie Kamila Grygiela i przesądził o zwycięstwie Wisły.
– Jesteśmy drużyną kompletnych kosmitów, mamy nieograniczony potencjał – mówi Krystian Kapłon, kapitan Wisły Kraków. – Cieszę się z wyrównanych meczów i tego, że każda drużyna chce nas pokonać. To ogromny plus dla nas, bo im więcej jest trudnych gier, tym bardziej się rozwijamy. To dla nas ogromne lekcje – dodaje pomocnik „Białej Gwiazdy”.
Rywale z Bielska-Białej również podkreślali poziom finału.
– Czuję, że to był najlepszy mecz, jaki rozegraliśmy przeciwko Wiśle. Owszem, jestem rozczarowany, podobnie jak reszta zespołu, bo bardzo chciałem zwyciężyć. Zagraliśmy świetnie, po prostu straciliśmy gola w końcówce spotkania. Taki jest urok piłki nożnej – mówi Lorenzo Marcantognini, zawodnik Rekordu Kuloodpornych Bielsko-Biała.
Debiut najlepszego gracza świata
Jednym z najważniejszych wydarzeń całego turnieju był debiut Ömera Güleryüza w barwach Wisły Kraków. Turek jest mistrzem świata i Europy, zdobywcą Ligi Mistrzów EAFF i jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii ampfutbolu. Przed sezonem 2026 zakontraktowała go Wisła Kraków, a w Świlczy od razu potwierdził swoją klasę, zdobywając siedem bramek i tytuł króla strzelców turnieju.
– Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem ofertę z Wisły. Od dawna chciałem zagrać w polskiej lidze, bo kilkukrotnie byłem już w tym kraju i lubię Polskę oraz Polaków. Poziom waszych klubów szybko rośnie. Musieliśmy dać z siebie wszystko, aby zwyciężyć, bo zarówno półfinał, jak i finał były bardzo wymagające. Było nam trudno – podkreśla Ömer Güleryüz.
Jego wpływ na grę zespołu zauważają także koledzy z drużyny.
– Ömer to człowiek, z którym rozumiem się bez słów. Mamy jeszcze problemy komunikacyjne, ale w meczu ze Śląskiem wystarczył jeden jego ruch oczami i wiedziałem, czego oczekuje. Bardzo dobrze mi się z nim gra, a występowanie w drużynie z Ömerem to przyjemność – ocenia Krystian Kapłon.
Brąz Śląska i zapowiedź sezonu
Brązowe medale zdobył Śląsk Wrocław, który w meczu o trzecie miejsce rozgromił Legię Warszawa 8:1. Wrocławianie nie ukrywali jednak rozczarowania brakiem awansu do finału.
– Pomimo tego pozostał w nas niedosyt. Chcieliśmy grać o złoto. Nie udało się tym razem, ale w Amp Futbol Ekstraklasie zamierzamy zwyciężyć – zaznacza Łukasz Mazurowski, napastnik Śląska Wrocław.
W spotkaniu o piąte miejsce Stal Rzeszów wygrała z Zawiszą Bydgoszcz 1:0. Turniej w Świlczy był zapowiedzią intensywnego sezonu ligowego, który rozpocznie się 28–29 marca w Warszawie.