Wisła ma nową sekcję. Niedługo mecz z Schalke
Wisła jako pierwszy zawodowy klub w Polsce otworzyła sekcję blind futbolu. Biała Gwiazda połączyła siły z fundacją Tyniecka Nie Widzę Przeszkód.
Duże kluby otwierają się na inne odmiany piłki nożnej. Niedawno Legia Warszawa ogłosiła powstanie sekcji amp futbolu (dla zawodników po amputacjach). Wisła we wtorek poinformowała o współpracy z zawodnikami niewidomymi i słabowidzącymi.
W nowych barwach przeciwko Schalke
Tę odmianę najpopularniejszej dyscypliny na świecie nazywamy blind futbolem. Na czas meczu piłkarze zakładają opaski, by wyrównać szanse. Jedynym widzącym zawodnikiem w drużynie może być bramkarz. Spotkania są rozgrywane na boisku otoczonym bandami, a futbolówkę lokalizuje się za pomocą zamieszczonego w niej dzwoneczka i dzięki podpowiedziom asystentów.
Od 2015 roku w „ślepą piłkę” w Krakowie gra się dzięki fundacji Tyniecka Nie Widzę Przeszkód. Kapitanem drużyny jest Marcin Ryszka, który kiedyś odnosił sukcesy w pływaniu. Gdy na przełomie roku Biała Gwiazda popadła w duże tarapaty, fundacja pomogła klubowi. To było ziarenko, z którego wykiełkowała umowa partnerska.
Od teraz drużyna będzie się nazywać Wisła Kraków Blind Football. Pierwszy turniej z białą gwiazdą na piersi czeka ją już w kwietniu w Gelsenkirchen. Zawodnicy zmierzą się z Schalke, a to rywal, z którym kibice Białej Gwiazdy mają świetnie wspomnienia. W 2002 roku piłkarze Henryka Kasperczaka wyeliminowali niemiecki zespół w trzeciej rundzie Pucharu UEFA.
Dobre ciągnie do dobrego
– Jako klub myślimy o tym, aby rozwijać naszą społeczność. Mamy nadzieję, że przed przyszłorocznymi mistrzostwami w amp futbolu w Krakowie powstanie też drużyna w tej dyscyplinie. Moim marzeniem jest też, by grały tu piłkarki i by stadion zapełniał się też na meczach kobiet – mówi Rafał Wisłocki, prezes Wisły.
Z umowy cieszy się Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw osób niepełnosprawnych. Od lat stara się, by osoby z ograniczeniami mogły uprawiać sport, na przykład startować w Cracovia Maraton na wózkach.
– Dobre ciągnie do dobrego – to stare przysłowie, które obrazuje sytuację, z jaką mamy do czynienia. To skok jakościowy, który pokazuje, do jakiego momentu doszliśmy i gdzie jesteśmy, bo takie rzeczy nie dzieją się przypadkiem. Fundacja Tyniecka Nie Widzę Przeszkód działa od kilu lat w Krakowie. Zaczęto organizować turnieje, powstała liga, mistrzowskie rozgrywki, jednym słowem to, co charakteryzuje już profesjonalny sport. W tej chwili zespół będzie występować w koszulkach z białą gwiazdą na piersi i to wielka duma dla Krakowa, dla klubu i dla nas wszystkich – podkreślał Dąsal.
Koszulki jak pierwsza drużyna
– Idziemy w stronę klubów europejskich. Borussia, Schalke czy Anderlecht też mają takie sekcje. Mam nadzieję, że nasza umowa spowoduje, że będziemy mogli bardziej reklamować naszą dyscyplinę i we współpracy z Wisłą Kraków pokażemy, że piłka jest jedna, piękna i że nas łączy. My, blindfutbaliści, będziemy chcieli brać czynny udział w życiu Wisły – zapewnia Ryszka.
Na koszulkach sekcji blind futbolu znajdzie się również logo LV Bet, sponsora Wisły. – Cieszymy się, że Wisła jako pierwszy klub ekstraklasy weźmie pod swoje skrzydła niewidomych piłkarzy, a my jako sponsor możemy dołożyć do tego swoją cegiełkę – mówi Łukasz Kieza z LV Bet.