Wisła ma pomysł na spłacenie długu za dzierżawę stadionu

Na początku września nowe władze piłkarskiej spółki złożyły wniosek o rozłożenie zaległości na 24 raty. – Za dzierżawę obiektu klub jest winny miastu 4 mln 279 tys. zł plus odsetki – informuje Marcin Korusiewicz, dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Zaległości za 1,5 roku

– Wisła to 110 lat tradycji, ale długi trzeba spłacać – powiedziała niedawno wiceprezydent Katarzyna Król. Zastępca Jacka Majchrowskiego do spraw edukacji i sportu była gościem podczas uroczystości z okazji jubileuszu klubu z ulicy Reymonta.

Nowe władze Wisły muszą zmagać się z problemami finansowymi. Na liście podmiotów do spłacenia jest między innymi miasto. – Chodzi o wynajmowanie stadionu, bo inne należności są regulowane na bieżąco – informuje Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej. Klub wynajmuje część powierzchni biurowych oraz stadion na mecze. – Najczęściej na 24 godziny przed spotkaniem i 24 godziny po – dodaje Kowal.

Za wynajem stadionu klub powinien rocznie płacić ponad 3 mln zł. – W tej chwili należności niezapłacone wynoszą 4 mln 279 zł plus odsetki – mówi dyrektor Marcin Korusiewicz z ZIKiT-u.

– 2 września Wisła złożyła wniosek o rozłożenie płatności na 24 raty. W tej chwili procedujemy ten wniosek – informuje Korusiewicz.

„Trzeba dać oddech”

– Miastu zależy, żeby stadion się nie marnował. Chcemy dać Wiśle oddech, by znalazła strategicznych sponsorów i mogła spłacać zaległości – twierdzi Lesław Fijał, skarbnik Krakowa.

Jak przypomina Krzysztof Kowal, około dwóch lat temu Wisła zrezygnowała z wynajmowania całego stadionu. Władze tłumaczyły to problemami finansowymi i szukaniem oszczędności. Obecna umowa dzierżawy została podpisana 10 czerwca 2015 roku i ma obowiązywać trzy lata.