Wisła może zarobić nie tylko na Carlitosie. Obrońca najlepszym asystentem
Biała Gwiazda pozyskała Zorana Arsenicia za darmo, a może go sprzedać za kilka milionów złotych. 24-letni zawodnik jest uniwersalnym obrońcą i coraz lepiej radzi sobie na połowie rywali. Razem z Carlitosem jest najlepszym asystującym Wisły Kraków.
Na początku 2017 roku Arsenić związał się z Wisłą dwuletnią umową obowiązującą od 1 lipca. Krakowianie negocjowali z jego klubem – NK Osijek – możliwość sprowadzenia go już zimą, ale Chorwaci za nic nie chcieli puścić obrońcy do Polski. Zrobili mu na złość, zsyłając do rezerw. Piłkarz nie grał więc w piłkę przez pół roku, a jego forma po przenosinach do Krakowa była dużą niewiadomą.
– Nie był to dla mnie najprzyjemniejszy czas, ale starałem się utrzymywać formę. Miałem również zajęcia z indywidualnym trenerem – mówił Chorwat pod koniec czerwca.
Wygryzł legendę
Obrońca zaczął sezon jako rezerwowy. Pierwszy ligowy występ w wyjściowym składzie – w szóstej kolejce przeciwko Zagłębiu Lubin – do końca się mu nie udał. Wisła przegrała na wyjeździe 0:3, a rywale strzelili drugą bramkę po błędzie Chorwata przy wyprowadzaniu piłki.
Ówczesny trener Kiko Ramirez od tego meczu mocno postawił na Arsenicia. Piłkarz wywalczył sobie pewne miejsce także u Joana Carrilli i wygryzł ze składu Arkadiusza Głowackiego. Od 21 sierpnia opuścił tylko dwa mecze Wisły – najpierw za czerwoną kartkę przeciwko Piastowi Gliwice, a niedawno za cztery napomnienia koloru żółtego.
Odnajduje się na wielu pozycjach
Atutem Arsenicia miała być uniwersalność. Zapowiedzi sprzed sezonu się potwierdziły i przy Reymonta nieraz z niej korzystali. Piłkarz potwierdza, że gwarantuje solidny poziom na wszystkich pozycjach w defensywie. W ostatnich czterech meczach dwa razy oglądaliśmy go po prawej stronie oraz raz na środku i na lewej obronie. Za kadencji Ramireza dwa razy wystąpił też jako defensywny pomocnik.
Piłkarz podkreślał, że lubi wziąć udział w akcji ofensywnej, a piłka szuka go w polu karnym. W chorwackiej ekstraklasie nie wpisał się na listę strzelców, ale w Polsce strzelił już trzy bramki, które dały Wiśle ważne punkty. Najpierw dwa razy pokonał bramkarza Arki Gdynia (Wisła wygrała 3:2), a niedawno zapewnił trzy punkty z Jagiellonią Białystok (1:0).
Na celowniku Niemców
W niedzielnym meczu w Kielcach (3:0 dla Wisły) Arsenić zaliczył już szóstą asystę w sezonie. Tyle samo ma gwiazda klubu z ulicy Reymonta – Carlitos. O tym, że na liderze klasyfikacji strzelców Wisła może zarobić kilka milionów euro, mówi się od dawna. Coraz większe zainteresowanie klubów z lepszych lig wzbudza także sam Arsenić. Użytkownik Twittera Janekx89 informował niedawno, że 24-latka obserwują przedstawiciele zespołów m.in. z Bundesligi, a kwota ewentualnego transferu może przekroczyć milion euro.
Bardzo prawdopodobne jest, że Arsenić pójdzie drogą swojego rodaka Petara Brleka, z którym konsultował przenosiny pod Wawel. W letnim oknie transferowym pomocnik został sprzedany za około 2,5 miliona euro do włoskiej Genoi. Wiosną wrócił do Wisły na wypożyczenie, które niedługo dobiegnie końca.
Kontrakt Arsenicia wygasa 30 czerwca 2019 roku. Jest w nim klauzula przedłużenia o kolejne dwa sezony.