Wisła nie zagra w europejskich pucharach

Wisła Kraków przegrała ze Śląskiem Wrocław 0-1 i definitywnie straciła szansę na grę w eliminacjach Ligi Europy. Czwarte miejsce, które było jej celem, przypadnie wrocławianom, którzy zasłużenie wygrali w środę z Białą Gwiazdą. Podopieczni Kazimierza Moskala nie zrobili bowiem wiele by przedłużyć swoje nadzieję na powrót do europejskiej piłki, bowiem w spotkaniu ze Śląskiem nie zdołali nawet oddać celnego strzału. Zresztą przez cały mecz krakowianie stworzyli sobie tylko jedną dogodną szansę, ale Semir Stilić nie wykorzystał błędu bramkarza Śląska i mając przed sobą pustą bramkę uderzył obok słupka.

Biała Gwiazda ostatni raz występowała w europejskich pucharach w sezonie 2011/2012. Wówczas prowadzona przez holenderskiego szkoleniowca Roberta Maaskanta drużyna była o krok od historycznego awansu do Ligi Mistrzów. Cel nie został osiągnięty, gdyż krakowianie w końcówce spotkania z APOELem, stracili bramkę i na pocieszenie została im gra w fazie grupowej Ligi Europy. W pewnym momencie zespół przejął trener Moskal i zdołał nawet wyprowadzić Wisłę z grupy LE. Nikt wtedy nie podejrzewał nawet, że później przez wiele lat ekipa z Krakowa nie zazna smaku europejskich pucharów.

Problemy sportowe i finansowe

Klub znalazł się na skraju bankructwa. Mimo upływu lat, stan finansowy, jak i sportowy nadal wygląda mizernie. – Sytuacja jest bardzo trudna, ale to, że siedzimy w tym miejscu jest najlepszą odpowiedzią, że nie tylko wierzymy, ale mamy plan i wizję, aby tę sytuację zmienić – przyznał w styczniu Robert Gaszyński po objęciu funkcji prezesa Wisły.

– Celem nadrzędnym jest zrównoważony rozwój spółki, szczegółowym jest dbałość o obszar sportowy, a więc awans do fazy grupowej europejskich pucharów. Drugim celem są finanse: znaczące zmniejszenie wskaźnika rotacji zobowiązań. Trzeci dotyczy organizacji. Chcemy, aby była ona efektywnie działającą, wspierającą rozwój spółki. To są filary, na których będziemy bazować i opierać nasze działania – mówił Gaszyński.

Po meczu ze Śląskiem wiemy już, że celu sportowego nie udało się osiągnąć. W europejskich pucharach zagrają bowiem: Lech, Legia, Jagiellonia i zespół z Wrocławia. Problemy finansowe również są dalekie od rozwiązania. Klubowi nie udało się znaleźć sponsora na koszulki, a zyski z biletów mogły być zdecydowanie większe, gdyby na mecze nie przychodziło po 8-12 tys. widzów. Zresztą zespół sam sobie jest winien, bo mógł zdecydowanie lepiej zaprezentować się w spotkaniu kończącym rundę zasadniczą i wówczas zajmując czwarte miejsce, z takimi zespołami jak Legia czy Lech, grałby u siebie. Tak prestiżowe mecze z pewnością przyciągnęłoby większą liczbę kibiców na stadion. Nie bez znaczenia były też oczywiście słabe wyniki osiągane przez Białą Gwiazdę w ostatnich spotkaniach.

PONIŻEJ ZAPIS RELACJI LIVE Z MECZU WISŁA - ŚLĄSK: