Wisła płynie do strefy spadkowej

Wisła przegrała szósty mecz z rzędu i jest coraz bliżej strefy spadkowej. Krakowianie na inaugurację rundy wiosennej przegrali 0:1 we Wrocławiu.

Wydarzenie: Fatalne zachowanie Macieja Sadloka, który niepotrzebnie zagrał piłkę głową, mając za sobą Arkadiusza Głowackiego, dało bramkę Śląskowi. Obrońca przedłużył lot futbolówki w stronę bramki, a tam głową do siatki skierował ją Tomasz Hołota. Wisła nie potrafi zdobyć bramki od 515 minut! Ostatniego gola zdobył Paweł Brożek w derbach przy Reymonta. Krakowianie spadli na 14. miejsce w tabeli, a wyprzedził ich Śląsk.

Bohater: W Wiśle najlepszy na boisku był Zdenek Ondraszek. Nowy napastnik pokazał, ze potrafi się odnaleźć w polu karnym, zablokować piłkę. We Wrocławiu szwankowała u niego jednak skuteczność. W duecie z Pawłem Brożkiem Biała Gwiazda może mieć z niego pożytek.

Rozczarowanie: To wiadomo od jakiegoś czasu, a we Wrocławiu potwierdziło się. Wisła jak ryba wody potrzebuje dobrego rozgrywającego. W zespole nie ma kto kreować gry, a ustawianie na pozycji numer 10 Rafała Boguskiego nie przynosi oczekiwanych efektów. Warto też zaznaczyć słabą formę Wilde-Donalda Guerriera.

Warto zwrócić uwagę: - Nie Michał Buchalik a Michał Miśkiewicz został numerem jeden w bramce Wisły po zesłaniu do rezerw Radosława Cierzniaka. 27-letni bramkarz wystąpił w ekstraklasie po raz pierwszy od maja poprzedniego roku. Podobnie jak Witalij Bałaszow, który od maja nie zagrał oficjalnego spotkania.

- W ekipie gości zabrakło natomiast kontuzjowanych bądź wracających po urazach Krzysztofa Mączyńskiego, Bobana Jovicia oraz Pawła Brożka.

- Trener Tadeusz Pawłowski wrócił w dobrze znane sobie miejsce. Jest byłym znakomitym napastnikiem Śląska, a do grudnia prowadził zespół z Dolnego Śląska. Kibice dedykowali mu specjalną oprawę.

- Do przerwy był mecz bardzo słaby. Gola strzelił Rafał Boguski, ale sędziowie słusznie go nie uznali, bo pomocnik był na spalonym. Szansę miał także Zdenek Ondraszek, ale lepszy okazał się Mariusz Pawełek.

- Na początku drugiej połowy dwa razy z dobrej strony pokazał się nowy skrzydłowy Wisły – Witalij Bałaszow. Gdyby Rafał Boguski nie trafił w poprzeczkę, to zaliczyłby asystę. Ukrainiec sam mógł jednak zdobyć bramki, ale spanikował w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wojskowych. Debiut Rafała Pietrzaka był na dobrym poziomie, ale bez fajerwerków. Zagrał w środku pomocy.

- Macieja Sadloka zabraknie w meczu przeciwko Górnikowi Łęczna (22 lutego, godzina 18 w Krakowie). Obrońca został ukarany czwartą żółtą kartką w tej edycji rozgrywek o mistrzostwo Polski.

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 1:0 (0:0)

Bramka: Hołota (79.).

Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban, Dvali, Dudu - Hołota, Hateley -  Dankowski (73. Ostrowski), Morioka (68. Pich), Gosztonyi (90. Grajciar) - Biliński.

Wisła: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Guzmics, Sadlok – Pietrzak (83. Crivellaro), Uryga – Bałaszow, Guerrier (61. Cywka), Boguski – Ondraszek.

Żółte kartki: Hataley, Dudu, Marioka, Gosztonyi – Guerrier, Sadlok.

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa).