Wisła przegrała z miastem w sądzie. Chodzi o dług z czasów Marzeny S.

W listopadzie krakowski sąd orzekł, że klub powinien zapłacić Zarządowi Infrastruktury Sportowej w Krakowie za dzierżawę stadionu w drugim półroczu 2017 roku. Wisła złożyła apelację.

W 2017 roku na czele zarządu spółki stała Marzena S., która od jesieni 2019 roku przebywa w areszcie. Prokuratura Regionalna w Poznaniu wciąż prowadzi śledztwo w sprawie nadużyć dawnych władz 13-krotnego mistrza Polski. Klub kierowany przez S. uregulował należności wobec ZIS za okres 1 stycznia-30 czerwca 2017. Za drugie półrocze nigdy nie zapłacił, sprawa trafiła do sądu.

Dlaczego Wisła uchylała się od płatności niespełna 750 tysięcy złotych (do tego dochodzą odsetki)? – Klub tłumaczył, że zrobił remont biur i z tego tytułu nie musi regulować drugiej raty czynszu. Nie zgodziliśmy się z tym, ponieważ umowa mówi, że muszą to być nakłady inwestycyjne przez nas skosztorysowane. Inaczej każdy pomaluje ścianę i powie, że kosztowało to 500 tysięcy złotych – mówi LoveKraków.pl Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS.