Wisła uzależniona od Pawła Brożka
Licząc piątkową wygraną 4:1 w Białymstoku, Biała Gwiazda zwyciężyła w tym sezonie po raz czwarty. W trzech z tych meczów co najmniej jednego gola zdobywał Paweł Brożek. Wniosek nasuwa się sam.
Brożek strzela – Wisła wygrywa
Najskuteczniejszy strzelec Wisły w obecnych rozgrywkach (pięć bramek) golami do zgarnięcia trzech punktów nie przyczynił się tylko w pierwszym tryumfie krakowian w sezonie. Przeciwko Lechowi Poznań (2:0) dwukrotnie wyręczył go Rafał Boguski. Gdy Brożek posyła piłkę do siatki rywali, jego drużyna zdobywa trzy punkty przeciwko Śląskowi Wrocław, Podbeskidziu Bielsko-Biała, a w piątek w Białymstoku.
Przeciwko Jagiellonii przełamał się wreszcie Maciej Jankowski, który w poprzednich meczach marnował doskonałe okazje. W Białymstoku pokonał Bartłomieja Drągowskiego dwukrotnie, ale to były dopiero pierwsze gole, dzięki którym Wisła wygrała. Wcześniej dwa strzelił w połowie sierpnia przeciwko Lechii Gdańsk, ale Wisła wypuściła prowadzenie z rąk i tylko zremisowała 3:3.
Pierwszy raz od siedmiu lat
Wiślacy w Białymstoku wygrali pierwszy ligowy mecz od 2008 roku, a dla trenera Kazimierza Moskala było to premierowe zwycięstwo nad Michałem Probierzem. – Cieszy mnie każdy gol, nawet jeśli miałbym strzelić go z linii bramkowej. Ja też długo czekałem na tę bramkę. Jestem zadowolony, że dałem taki bodziec drużynie, bo na pewno siedziało w naszych głowach to, że nie potrafiliśmy strzelić w tych trzech ostatnich spotkaniach. Rzuty karne staram się różnie wykonywać. W meczu z Jagiellonią strzeliłem podobnie, jak w pamiętnym z Legią, w którym zremisowaliśmy 2:2. Cieszę się, że wpadło, bo Drągowski to bardzo dobry bramkarz, a strzelić mu bramkę, to dla mnie przyjemność – mówi Paweł Brożek na oficjalnej stronie klubu.
Dzięki bramce na Podlasiu napastnik ma już 123 gole w ekstraklasie i awansował na 11. Miejsce w historii najlepszych strzelców ligi. Do 10. Fryderyka Scherfke (wszystkie bramki dla Warty Poznań) brakuje mu 11 trafień.