Wisła z(a)lała Podbeskidzie! Co za mecz!

Podopieczni Kazimierza Moskala rozegrali kapitalne zawody w Bielsku-Białej, wygrywając 6:0! Gol przewrotką Łukasza Burligi, premierowe trafienie Denisa Popovicia z rzutu wolnego oraz dwie bramki Pawła Brożka. A kapitan Arkadiusz Głowacki siedział na trybunach i bił brawo! Wisła awansowała na 4. miejsce w tabeli. Kilka godzin po porażce Górale zwolnili trenera Dariusza Kubickiego.

Wydarzenie: Wisła Kraków czekała na wyjazdowe zwycięstwo od 13 grudnia poprzedniego roku, kiedy pokonała w Chorzowie Ruch. To aż 279 dni oczekiwania krakowian na kolejny tryumf w delegacji. Przy graczach Wisły zawodnicy Podbeskidzia wyglądali jak uczniowie w towarzystwie profesorów. Wiślacy częściowo zmazali plamę z Łęcznej. Brawo, świetny mecz! Tak wysoko na wyjeździe Wisła nie wygrała od 2004 roku, gdy rozbiła 7:1 Zagłębie Lubin.

Bohater: To był wieczór Pawła Brożka. W Łęcznej nie zagrał z powodu kontuzji, w Bielsku-Białej bawił się piłką! Pierwszy raz do siatki kapitan Wisły w tym meczu trafił w 11. minucie. Wiele nie musiał się natrudzić, bo składną akcję przeprowadzili koledzy. 32 minuty później pokazał kunszt i pokonał Emiljusa Zubasa uderzeniem z bardzo ostrego kąta. Była to trzecia i czwarta bramka 32-letniego napastnika w obecnych rozgrywkach oraz pierwsze trafienia w historii jego występów przeciwko Góralom.

Dzięki tym trafieniom Brożek awansował na 11. miejsce w Klubie 100. Ma 122 gole w ekstraklasie (117 jako zawodnik Wisły, pięć dla GKS-u Katowice). Zajmuje je razem z Jerzym Podbrożnym, a w sobotę wyprzedził Macieja Żurawskiego, byłego kolegę z boiska.

Rozczarowanie: 6517 kibiców pojawiło się na nowym stadionie w Bielsku-Białej, który cały nie jest jeszcze otwarty. Mimo wszystko była to rekordowa frekwencja na spotkaniu ekstraklasy w tym mieście. Fani gospodarzy nie mieli jednak żadnej przyjemności z oglądania spotkania i niektórzy rozczarowani opuszczali obiekt jeszcze przed przerwą.

Warto zwrócić uwagę: - Pierwsze gole w sezonie zdobyli Denis Popović oraz Łukasz Burliga. Słoweniec precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego. Na razie nie jest następcą Semira Stilicia, ale pokazał, że umiejętności ma niemałe. Cudowną bramkę strzelił za to lewy obrońca Wisły. Uderzył z przewrotki, lepiej tego nie mógł zrobić! Tak się gra, gdy prowadzi się wysoko i ma się odpowiedni luz.

- Po prawie dwóch miesiącach do gry powrócił Maciej Sadlok i od razu załapał się do pierwszej jedenastki. 26-latek zastąpił na środku obrony Arkadiusza Głowackiego, kapitana, który pauzował za czwartą żółtą kartkę.

- Swoją czwartą bramkę zdobył Rafał Boguski, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Brożek, który chwilę później opuścił plac gry. Napastnik jednym dotknięciem piłki wyprowadził pomocnika sam na sam z bramkarzem Podbeskidzia. Na 6:0 podwyższył po kontrze ten, na którym ostatnio wieszano psy - Rafael Crivellaro, który w Łęczznej nie strzelił karnego.

- Dzięki wygranej Wisła po raz pierwszy w tym sezonie jest w tabeli wyżej od Cracovii. Biała Gwiazda ma 13 punków (zdobył 14, ale zaczęła sezon z minusowym), a Pasy 12. Na ostatnie minuty na boisku pojawił się Kamil Kuczak. 19-letni pomocnik zadebiuował w ekstraklasie. Rok temu zdobył z Wisłą mistrzostwo juniorów starszych.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 0:6 (0:3)

Bramki: Brożek (11., 33.), Popović (39.), Burliga (56.), Boguski (71.), Crovellaro (89.).

Wisła: Cierzniak - Jović, Guzmics, Sadlok. Burliga - Popović, Mączyński (76. Uryga) - Boguski, Jankowski, Guerrier (82.. Kuczak) – Brożek (72. Crivellro).

Podbeskidzie: Zubas - Pazio, Horoszkiewicz, Nowak, Mójta - Kato, Możdżeń (46. Janić) – Sokołowski (46. Kowalski), Szczepianiak, Adu - Demjan (62. Jonkisz).

Żółte kartki: Janić, Kato.

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa).