Wisła zremisowała z liderem węgierskiej ekstraklasy. Błysk nowych zawodników
Witalij Bałaszow uczcił kontrakt z Wisłą Kraków golem w sparingu z Ferencvarosem (2:2). Była to druga próba krakowian przed rundą wiosenną.
Nieźle w ataku, błędy w obronie. Błysnęli nowi
Ferencvaros to zdecydowany lider węgierskiej ekstraklasy. Zespół Michała Nalepy wywalczył aż 49 punktów i wyprzedza drugi Ujpest o 18 punktów. Z kolei Wisła po rundzie jesiennej zajmuje dopiero 13. miejsce z 23 oczkami na koncie. W zespole z Węgier od początku wystąpił Michał Nalepa, były zawodnik Białej Gwiazdy.
Do przerwy oba zespoły stworzyły kilka dobrych sytuacji, z których dwie zamieniły na gola. Najpierw Radosława Cierzniaka nie pokonał zawodnik rywali, później „setkę” zmarnował Witalij Bałaszow. Kilka minut później Ukrainiec się już nie pomylił i było 1:0. Świetnie podał do niego inny nowy piłkarz Wisły Rafał Pietrzak. Krakowianie nie schodzili jednak do szatni prowadząc. Rywal wykorzystał złe zachowanie krakowskich obrońców i do siatki trafił Roland Varga.
Węgrzy wyszli na prowadzenie w 73. minucie. Po rzucie wolnym i strzale głową piłka zatrzymała się na poprzeczce, ale to nie był koniec akcji. Do futbolówki dopadł Dominik Nagy i umieścił ją między słupkami. Krakowianie zdołali odpowiedzieć trafieniem innego nowego zawodnika - Krzysztofa Drzazgi. Asystę zaliczył Jakub Bartosz.
Wisła Kraków - Ferencvaros 2:2 (1:1)
Bramki: Bałaszow (28.), Drzazga (79.) - Varga (39.), Nagy (73.).
Wyjściowe składy:
Wisła: Cierzniak - Burliga (Bartosz), Głowacki, Guzmics, Sadlok - Małecki (Crivellaro), Uryga, Pietrzak (58. Cywka), Popović (46. Drzazga), Bałaszow (74. Guerrier) – Ondraszek (62. Boguski).
Ferencvarosi (skład wyjściowy): Jova - Dilaver, Pinter, Nalepa, Leandro - Gera, Trinks, Varga, Hajnal, Rado - Sestak.
Żółta kartka: Pietrzak.