Wiśle pozostał niedosyt i kara finansowa

W piątek Biała Gwiazda zagra w Poznaniu z Lechem (pierwszy gwizdek o godzinie 20.30). Do Wielkopolski piłkarze Kiko Ramireza nie wybiorą się w szampańskich nastrojach, bo w niedzielę przegrali 0:1 z Legią Warszawa, a Komisja Ligi ukarała klub za zachowanie kibiców.

Bez swoich w Poznaniu

Choć fani zasiadający na trybunie C zaprezentowali się o niebo lepiej niż w derbach Krakowa, za zachowanie w meczu z mistrzem Polski nie ominęła ich kara. Decyzją Komisji Ligi klub musi zapłacić 10 tysięcy złotych grzywny. Podczas prezentowania oprawy przypominające największe sukcesy Białej Gwiazdy, na trybunie zostały zapalone race i wybuchło kilka petard. Do tego w trakcie meczu z sektora najzagorzalszych kibiców w stronę piłkarzy Legii rzucane były pozostałości po „sektorówce”.

Przed wiślakami kolejny mecz z trudnym przeciwnikiem. Z Lechem Poznań nie będą mogli liczyć na doping swoich kibiców. To efekt kary za ich zachowanie na stadionie we Wrocławiu, podczas meczu 12. kolejki.

Mobilizacja

W Poznaniu zespół będzie osłabiony. Za kartki pauzuje Ivan Gonzalez, a Paweł Brożek w tym roku prawdopodobnie już nie zagra. To efekt kontuzji mięśniowej odniesionej w meczu z Legią. Na mecz z Lechem łatwiej jechałoby się krakowianom po korzystnym wyniku z mistrzem Polski, ale…  – Nie chcemy popadać ze skrajności w skrajność. Mecz we Wrocławiu był niezły, z Legą nie było najgorzej, bo długo utrzymywaliśmy się przy piłce i kreowaliśmy sytuacje. Oczywiście, jesteśmy mocno rozczarowani, ale ostatnie mecze mamy  z naprawdę silnymi druzynami – zwraca uwagę Arkadiusz Głowacki.

– Zdarzało się, że przegrywaliśmy mecze z teoretycznie słabszymi, wygrywaliśmy z lepszymi. Trzeba dbać o swoje zdrowie, mamy sporo urazów. Pojawiły się kartki, więc znowu trzeba się mobilizować – dodaje kapitan drużyny.