Właściciel Pogoni zaskoczył wszystkich po meczu z Cracovią. Nagrodzili go brawami
Mający irańskie korzenie Haditaghi pojawił się w sali konferencyjnej na stadionie Cracovii krótko po sobotnim spotkaniu, które zakończyło się remisem 1:1. Uprzedził trenerów i poinformował dziennikarzy, że chce zabrać głos.
– To było dla mnie bardzo ważne, żeby pojawić się tu przed wami, dla Cracovii jako organizacji, klubu i jej kibiców – zaczął szef Portowców.
Grzechy właściciela Pogoni. Przeprasza Cracovię
47-letni Kanadyjczyk przeprosił za swoje zachowanie w Internecie na profilu w jednym z mediów społecznościowych. – Osiem, dziewięć miesięcy temu kłóciłem się z kibicami w Internecie. Dodałem taki komentarz, który był nieakceptowalny społecznie – przyznał.
– Jako właściciel klubu, lider, którego oglądają młodzi ludzie, powinienem zachować się bardziej profesjonalnie – zaakcentował.
Dziennikarze w sali przyjęli gest Haditaghiego brawami.
Awantura na loży VIP
W październiku 2025 roku oba kluby rozgrzał spór Haditaghiego z Mateuszem Dróżdżem, ówczesnym prezesem Cracovii. Kanadyjczyk nazwał go w internetowym wpisie „śmieciem”. Zaproszenie na trybunę VIP zakończyło się awanturą i oświadczeniami klubów.
Haditaghi przekonywał, że Dróżdż odmówił podania ręki, co zostało odebrane jako niegrzeczność.
Cracovia nie zaakceptowała obrażania i wulgaryzmów. – Prezes Pogoni zareagował bardzo wulgarnie, w sposób niezgodny z prawem i poza wszelkimi normami etycznymi skomentował ten gest i nakazał opuszczenie loży przez pracowników KS Cracovia SA – napisano w oświadczeniu klubu z Krakowa.
Przy Kałuży nie ma już Dróżdża, jest nowy właściciel i wiceprezesi klubu. Haditaghi podziękował gospodarzom za gościnność, która była na najwyższym poziomie.