Wojciech Fibak: Radwańska może teraz wejść na szczyt [Rozmowa]
Wojciech Fibak jest pod ogromnym wrażeniem sukcesu Agnieszki Radwańskiej. Krakowianka wygrała w niedzielę turniej WTA Finals w Singapurze, który jest uważany za nieoficjalne mistrzostwa świata. – To może być początek wielkich sukcesów – mówi znakomity przed laty polski tenisista.
Agnieszka Radwańska w finale pokonała Czeszkę Petrę Kvitovą 6:2, 4:6, 6:3. To pierwsze zwycięstwo „Isi” w mastersie i jedno z najważniejszych osiągnięć w dotychczasowej karierze. Za wygraną w otrzymała 1.75 mln dolarów oraz pieniądze zarobione w fazie grupowej.
Michał Knura, LoveKraków.pl: Wierzył pan, że Agnieszka tak zakończy sezon?
Wojciech Fibak: Od zawsze wierzyłem, że Radwańska zwycięży w wielkim turnieju. Zawsze jednak czegoś brakowało: formy, szczęścia. Teraz wszystko zagrało. Ona ma 26 lat. To może być początek jakiejś fajnej serii. Kilka dni przed turniejem napisałem do jej trenera, że będzie najlepsza. Miałem nosa.
Niektórzy już ją skreślili.
Mówili, że jest zbyt słaba fizycznie. Popatrzmy jednak, jaką dysponuje techniką, jaka jest sprytna. Zobaczyłem ją 10 lat temu i wiedziałem, że to będzie wielka zawodniczka. To gwiazda tenisa, ma ogromny talent. Jej ruchy nie są wymuszone, ma wrodzoną smykałkę do tej dyscypliny.
W Singapurze zabrakło Sereny Williams. Agnieszce i innym zawodniczkom byłoby znacznie trudniej, gdyby Amerykanka się tam pojawiła.
Przez nieobecność Sereny turniej stał się otwarty. Gdyby wzięła w nim udział, byłaby zdecydowaną faworytką.
Jak ta wygrana wpłynie na występy starszej ze sióstr Radwańskich w 2016 roku?
W tym były różne perturbacje, Agnieszka wypadła nawet z czołowej „10” rankingu WTA. Przyszłość? Jestem dużym optymistą. Po cichu liczę, że krakowianka może teraz wejść na szczyt. To się naprawdę może zdarzyć.