Wojewoda nie zamknie stadionu Białej Gwiazdy
Jerzy Miller nie wyciągnie konsekwencji wobec Wisły Kraków za zachowanie jej kibiców w czasie derbów Krakowa. Wojewoda Małopolski spotkał się w tej sprawie z przedstawicielami Ekstraklasy SA i postanowił odstąpić od nakładania na klub kolejnych kar.
– Na opinię wojewody miały wpływ zdecydowana reakcja na wydarzenia na stadionie przedstawicieli Ekstraklasy, a przede wszystkim to, że zakłócanie spokoju podczas meczu spotkało się z negatywną reakcją kibiców obecnych podczas spotkania – wyjaśnia Jan Brodowski, rzecznik prasowy wojewody Małopolskiego.
Wczoraj organizator rozgrywek, rękoma Komisji Ligi, nałożył na Białą Gwiazdę karę zamknięcia trybuny północnej na jedno spotkanie. Zdaniem Jerzego Millera, w tej sytuacji zamykanie całego stadionu byłoby zbyt dotkliwą karą. Rzecznik wojewody ostrzega jednak, iż w przypadku kolejnego złamania ustawy o organizacji imprez masowych przez kibiców Wisły, konsekwencje będą znacznie poważniejsze.
Przypomnijmy, że podczas drugiej połowy Świętej Wojny, w sektorze zajmowanym przez najbardziej fanatycznych kibiców odpalono kilkanaście rac, które następnie wylądowały na murawie. Arbiter przerwał spotkanie na kilkadziesiąt sekund. – Dla nas wrzucenie rac na boisko to zawsze poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, a na to nigdy nie będzie zgody Ekstraklasy – jeszcze tego samego dnia deklarował Marcin Animucki, wiceprezes Ekstraklasy SA.