Wojewoda składa kasację ws. strefy czystego transportu. Sprawa trafi do NSA
Złożenie skargi oznacza w praktyce, że styczniowy wyrok WSA pozostaje nieprawomocny, a obowiązujące przepisy dotyczące strefy nie ulegają zmianie. Przynajmniej dopóki miasto nie wprowadzi zapowiadanych korekt.
Złożenie skargi nie jest zaskoczeniem. Już wcześniej przedstawiciele Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego zapowiadali taki ruch.
– Będę rekomendował Panu Wojewodzie skorzystanie z możliwości zweryfikowania wspomnianego wyroku i tym samym złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego – mówił w niedawnej rozmowie z LoveKraków.pl dyrektor biura wojewody Łukasz Krzysztofik.
Podkreślał, że ani uzasadnienie wyroku, ani zapowiadane zmiany nie zmieniają zasadniczo oceny uchwały.
Już w dniu ogłoszenia wyroku WSA przeciwnicy strefy zapowiadali dalsze kroki prawne. Fundacja Wolność i Własność deklarowała wtedy złożenie skargi kasacyjnej i dążenie do unieważnienia uchwały w całości. Możliwość złożenia skargi sugerował także dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru w urzędzie wojewódzkim Mirosław Chrapusta.
Czego dotyczył wyrok WSA
W styczniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w większości oddalił skargę wojewody. Sąd uchylił jedynie część zapisów, wskazując m.in. na wątpliwości dotyczące różnicowania mieszkańców ze względu na meldunek oraz zasad korzystania ze świadczeń zdrowotnych.
Jednocześnie utrzymane zostały główne założenia Strefy Czystego Transportu.
Co to oznacza w praktyce
Złożenie skargi kasacyjnej nie wstrzymuje obowiązywania strefy. Kierowcy nadal muszą stosować się do obowiązujących przepisów, w tym norm emisji spalin oraz opłat za wjazd pojazdami niespełniającymi wymogów.
Miasto może równolegle procedować zapowiadane zmiany w uchwale, które mają uwzględniać część uwag sądu.
Sprawą zajmie się teraz Naczelny Sąd Administracyjny. Jak podaje Radio Kraków, na termin rozprawy można czekać nawet dwa lata.