Wojewoda wstrzymał decyzję w sprawie zamknięcia porodówki

Wojewoda małopolski nie wyraził zgody na czasowe zamknięcie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w ZZOZ w Wadowicach i odroczył decyzję w tej sprawie.

Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przekazał staroście wadowickiemu decyzję o odroczeniu zawieszenia działalności Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wadowicach. Chodzi o wniosek szpitala dotyczący czasowego zaprzestania działalności kilku jednostek od 1 lutego do 31 lipca 2026 roku.

Nie wyrażam zgody na to, by Oddział Ginekologiczno-Położniczy w wadowickim szpitalu został zamknięty – powiedział Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski. Jak dodał, decyzję poprzedziły rozmowy m.in. z konsultantem wojewódzkim, przedstawicielami NFZ oraz urzędnikami Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Wniosek szpitala i reakcja starostwa

Do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego 2 stycznia wpłynął wniosek ZZOZ w Wadowicach. Dotyczył on czasowego zawieszenia działalności Oddziału Ginekologiczno-Położniczego, Oddziału Noworodków i Wcześniaków, punktu przyjęć oraz pracowni USG.

20 stycznia starosta wadowicki wystąpił do wojewody z pismem o przedłużenie terminu wydania decyzji. Wskazał na konieczność przeprowadzenia kontroli przez zespół powołany przez Zarząd Powiatu, który ma zbadać sytuację w szpitalu.

– Blisko 160 tys. ludzi mieszka w powiecie wadowickim. Ponad 550 porodów rocznie jest przyjmowanych na wadowickim oddziale – mówił wojewoda, wskazując na skalę działalności oddziału. Dodał, że kwestie finansowe wymagają dalszej analizy i merytorycznej pracy.

Kontrola w szpitalu

Starosta wadowicki Mirosław Sordyl poinformował, że decyzja dyrekcji szpitala o zawieszeniu i likwidacji oddziału została wstrzymana. – Od dwóch dni w szpitalu jest zlecona kontrola. Chcemy dokładnie zbadać działanie oddziału ginekologiczno-położniczego, jak i funkcjonowanie całego wadowickiego szpitala – powiedział.

– Oświadczam, że zrobimy wszystko, aby cały Szpital, a przede wszystkim oddział ginekologiczno-położniczy, funkcjonował w takim stopniu, jak do tej pory – dodał starosta Mirosław Sordyl.