Wojewódzki konserwator: niebieskie koperty nie mogą być malowane [Rozmowa]

Wicepremier i minister kultury zajął się sprawą braku pozwolenia konserwatorskiego na prace przeprowadzone przez ZIKiT na terenach urbanistycznych, wpisanych do rejestru zabytków. Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator, w wywiadzie dla LoveKraków.pl mówi, że będzie jeszcze prosił miejskich urzędników o spotkanie i próbę dojścia do porozumienia.


Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Czytał Pan pismo premiera Glińskiego na temat działania pana urzędu odnośnie do reorganizacji strefy płatnego parkowania?

Jan Janczykowski: Nie przypominam sobie, o które konkretnie pismo chodzi.

Chodzi o odpowiedź na interpelację Pani poseł Agnieszki Ścigaj.

Według mnie jest tutaj pewne nieporozumienie. Chodzi mi o sposób oznakowania, a nie sam fakt jego istnienia. Bo nie wchodzę w kompetencje innych organów i nie mogę określać, gdzie strefę parkingową trzeba określać, a gdzie nie można jej dopuścić. To zupełnie inna kwestia. Chodzi mi przede wszystkim o sposób oznakowania. Słupki mogą być, ale zależy jakie. Nie wszystkie pasują w miejscach zabytkowych.

Czy ktoś konsultował się z Panem w sprawie słupków? Czy wydał Pan jakąś decyzję w tej sprawie?

Żadnej decyzji nie wydawałem w tej sprawie do chwili obecnej. Uważam, że ta interpelacja była trochę przedwczesna. Protestowałem przeciwko malowaniu tych kopert z niebieskim tłem dla samochodów osób niepełnosprawnych. Z mojego punktu widzenia, jest to zbyt duża ingerencja w krajobraz kulturowy zabytkowej części miasta.

Przeczytam Panu cytat z pisma premiera Glińskiego, który stwierdził, że „wojewódzki konserwator zabytków wydaje decyzję nakazującą przywrócenie zabytku do poprzedniego stanu lub uporządkowanie terenu, określając termin wykonania tych czynności albo zobowiązując się do doprowadzenia zabytku do jak najlepszego stanu we wskazany sposób i w określonym terminie”.

Jak na razie nie było potrzeby wydawania takich decyzji, bo sprawa jest w trakcie realizacji. Podejrzewam, że pan minister Gliński opierał się wyłącznie na treści interpelacji, która traktuje działania w sprawie jako już zakończone. Natomiast one jeszcze trwają, negocjacje w tej sprawie są ciągle prowadzone, w celu znalezienia optymalnego rozwiązania tego problemu.

Czyli, jak dobrze rozumiem z Pana wypowiedzi, to ministerstwo, przygotowując odpowiedź na interpelację, nie prosiło Pana o informacje i dodatkowe wyjaśnienia?

Wiem, że ZIKIT występował na mój wniosek do ministerstwa infrastruktury. Otrzymał on odpowiedź, że przepisy są takie, a nie inne i w tym przypadku oni nie widzą możliwości robienia wyjątków. Natomiast jest sprawa taka, że żaden przepis nie mówi o tym, że koperta musi być cała w kolorze niebieskim. Bo jedynie znak, ten wózek z osobą niepełnosprawną, on musi być na tle niebieskim.

ZIKiT ingeruje w układ urbanistyczny, a Pan nie zwraca im uwagi i pozwala na malowanie tych niebieskich kopert?

Nie, tylko oni cały czas, korespondując ze mną, zasłaniają się stanowiskiem ministra infrastruktury, który twierdzi, że musi być stosowane oznakowanie zgodne z przepisami, a ZIKiT jako oznakowanie zgodne z przepisami traktuje koperty malowane całkowicie na niebiesko z symbolem dla osoby niepełnosprawnej. Według mnie nie chodzi o to, żeby nie znaczyć miejsca postojowego dla osoby niepełnosprawnej, a właśnie zgodnie z ustawą zaznaczać to miejsce w formie symbolu na niebieskim tle.




W takim razie zapytam o słupki...

Zależy jakie słupki. Nie wyrażam zgody na wprowadzanie słupków stalowych czy nierdzewnych, które bezpośrednio ingerują w teren zabytkowy. Natomiast tam, gdzie wprowadzane są słupki bardziej korespondujące z zabytkowym otoczeniem, to jest zupełnie inna sytuacja i na to zgodzić się mogę. Po tym długim weekendzie muszę prawdopodobnie sam zaproponować spotkanie z ZIKiT-em, na którym ostatecznie te kwestie będziemy chcieli wyjaśnić i dojść do porozumienia. Na razie nie było się od czego odwoływać, bo ja żadnej decyzji nakazowej jeszcze nie wydałem, bo ciągle liczę na porozumienie. Jeśli wydam nakaz, od którego ZIKiT się odwoła, to sprawa trafi do ministerstwa kultury i za ileś miesięcy będzie rozstrzygnięcie. Nie chodzi tylko o to, żeby szybko dojść do porozumienia.

Mówi Pan, że nie chodzi tylko o szybkie porozumienie, a tymczasem w tej chwili w Krakowie są malowane niebieskie koperty.

Do tej pory na Stary Mieście żadnej nie zauważyłem.

Może mi Pan powiedzieć, czy układ urbanistyczny jest zabytkiem i podlega jakiejś ochronie prawnej?

Układ urbanistyczny oczywiście podlega ochronie prawnej, natomiast nic mi nie wiadomo o tym, że na obszarach wpisanych te niebieskie koperty się pojawiły. Jeśli już są, to znaczy, że ZIKiT działa dalej.

Koperty już są namalowane.

Gdzie na przykład?

Na ulicy Wielopole, tuż obok Pałacu Prasy, pojawiły się trzy niebieskie koperty obok siebie.

Będę interweniować, aby zostały one usunięte.

Panie konserwatorze, powiedział Pan, że trwają uzgodnienia z ZIKiT...

Będę chciał wyjść z własną inicjatywą takiego spotkania. Bo jak dowiedziałem się w zeszłym tygodniu w urzędzie wojewódzkim, to ZIKiT narzeka,  ja natomiast wskazałem w swoim piśmie, że nie jestem przeciwny w stu procentach. Należy tylko znaleźć rozwiązanie, które nie deprecjonuje zabytkowego charakteru tej części miasta. Skoro nie ma inicjatywy z drugiej strony, to sam spróbuję po długim weekendzie skontaktować się z ZIKiT-em i zaproponować takie spotkanie.

Panie konserwatorze, w piśmie ministra Glińskiego jest wprost napisane, że Pan powinien stosować teraz art. 36 ustawy o ochronie zabytków, a nie art. 106 kpa.

To jest zupełnie co innego. Bo artykuł 36 dotyczy zmiany zabytku wpisanego do rejestru i to ma zastosowanie w przypadku obszarów zabytkowych.

Czyli np. Stare Podgórze nie jest już układem urbanistycznym?

Stare Podgórze jest układem zabytkowym. Tam nie mam informacji, o tych niebieskich kopertach, bo one mi najbardziej przeszkadzają. Jeśli one się tam pojawią to bardzo proszę o sygnał, będę próbował interweniować. Cały czas liczę na to, że może mi się uda dojść do porozumienia z ZIKiT-em i wtedy będzie to skorygowane. Usiłuję doprowadzić do sytuacji, w której oznakowanie wymagane przepisami ruchu drogowego będzie miało taką formę, aby nie niszczyło krajobrazu. Są rozwiązania radykalne, które mogłyby być rozważane, ale to wymaga dobrej woli władz miasta i odpowiednich ministerstw, aby z całego Starego Miasta zrobić strefę pieszo-jezdną, żeby uniknąć statusu drogi publicznej i wtedy można odstąpić do takiego mocnego oznakowania wymaganego dla dróg publicznych.