Wraca temat spółki Kraków5020. Najwyższa Izba Kontroli podaje najnowsze ustalenia
Ostatnio informowaliśmy, że krakowska prokuratura zajmie się zawiadomieniem Najwyższej Izby Kontroli w sprawie dwóch byłych członków zarządu miejskiej spółki Kraków5020. Przypomnijmy, że 2 stycznia została oficjalnie postawiona w stan likwidacji. Miejska spółka zarządzała centrum kongresowym, jak również prowadziła tzw. drugą miejską telewizję.
Najwyższa Izba Kontroli wydała nowy komunikat w sprawie Krakowa5020. Potwierdziła, że w związku z wynikami kontroli złożyła w prokuraturze zawiadomienie. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez prezes zarządu spółki oraz wiceprezesa ds. technologii i inwestycji. Zdaniem izby, zawierając niekorzystne finansowo umowy na produkcję programu Play Kraków News, mogli wyrządzić Krakowowi5020 szkodę majątkową wielkich rozmiarów. Kontrolerzy oszacowali ją na ponad 5 mln zł. Więcej pisaliśmy o tym poniżej.
Co jeszcze stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli? Np. to, że wbrew zapewnieniom pomysłodawców utworzenie spółki pociągnęło za sobą istotne koszty. Izba ustaliła, że miasto wydało co najmniej 2,8 mln zł na wprowadzenie niezbędnych zmian organizacyjnych, związanych z przejęciem przez Kraków5020 zadań Krakowskiego Biura Festiwalowego (KBF). „Nieoszacowane wcześniej wynagrodzenia członków zarządu spółki oraz jej rady nadzorczej wyniosły w latach 2022-2023 w sumie ponad 2,7 mln zł” – czytamy w najnowszym komunikacie.
Jak ustaliła NIK, w 2019 r. działalność KBF kosztowała miasto ok. 47 mln zł, tymczasem po podziale zadań między Krakowskie Biuro Festiwalowe a spółkę łączne koszty ich działalności wzrosły w 2022 r. do ok. 83 mln (o 76,5 proc.), a w 2023 r. do niemal 55 mln zł (o ponad 16 proc. w stosunku do 2019 r.). W latach 2020-2023 wzrosło również zatrudnienie: o niemal 28 proc. „Na koniec 2020 r. w KBF zatrudnionych było 226 osób, podczas gdy na koniec 2023 r. łącznie w KBF i spółce: 289” – podała w komunikacie Najwyższa Izba Kontroli.
Obszerne podsumowanie działalności spółki publikowaliśmy już początkiem 2024 roku. Pisaliśmy wówczas m.in. o milionach złotych, wydanych na wynagrodzenia pracowników oraz tzw. drugą miejską telewizję.