Wraca temat strefy czystego transportu. Startują konsultacje, decyzje niedługo

Do czwartku prawie 6 tysięcy osób wypełniło ankietę w sprawie strefy czystego transportu. Konsultacje potrwają do 20 grudnia, a w nowym roku okaże się, jakie ograniczenia dla starszych samochodów zostaną zaproponowane, a jakie przyjęte.

Na przygotowanie, przyjęcie i wdrożenie nowej uchwały o strefie czystego transportu nie ma zbyt wiele czasu. 1 lipca 2025 ma bowiem wejść w życie wcześniejsza uchwała – ta, wokół której tyle było dyskusji i którą miał uchylić styczniowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Miał uchylić, ale uchwała nadal obowiązuje, ponieważ wyrok WSA zaskarżyli zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy wprowadzenia strefy. Tymczasem rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego wciąż nie ma i raczej jeszcze długo nie będzie, dlatego „stara” wersja SCT wciąż obowiązuje – tyle, że z terminem wejścia w życie od lipca 2025, a nie 2024, o czym rada miasta zdecydowała niemal w ostatnim momencie.

Co w nowej?

Aleksander Miszalski jeszcze w kampanii przedwyborczej zapowiadał przeprowadzenie konsultacji, których wyniki będą miały wpływ na kształt nowej uchwały o SCT. Ten proces rozpoczął się w minionym tygodniu od ankiety, co urzędnicy nazwali „prekonsultacjami”. To na razie bardzo ogólne pytania, np. „Jaki samochód można wg Ciebie określić jako nowy”, „Jakie pojazdy Twoim zdaniem najbardziej pogarszają jakość powietrza w mieście?” czy „Jakiej pracy Twoim zdaniem nie można wykonywać, jeśli nie ma się samochodu”. Ankieta ma być dostępna do 9 grudnia pod TYM LINKIEM.

– Cały czas analizujemy to, co do nas spływa. A głosów jest wiele, bo do czwartku spłynęło 5729 ankiet – mówi nam Maciej Piotrkowski z Zarządu Transportu Publicznego.

Właściwe konsultacje startują natomiast 29 listopada i potrwają do 20 grudnia. W planie są m.in. spotkania konsultacyjne, warsztaty, spotkania online, dyżury telefoniczne i ankieta. Kiedy zostaną ogłoszone dokładne terminy tych spotkań, będziemy o nich informować.

– Chcemy zapytać krakowian, co nie podobało im się w tej starej wersji strefy czystego transportu, które zapisy były dla nich najmniej do przyjęcia. Szukamy takich rozwiązań, które będą bardziej akceptowalne – zapowiada Piotrkowski.

System przygotowany

Zarząd Transportu Publicznego odebrał już system informatyczny, którego zadaniem będzie weryfikowanie, czy dany samochód może poruszać się po strefie. Całość była przygotowywana pod kątem dotychczasowej uchwały, więc po przyjęciu nowych zasad – prawdopodobnie złagodzonych względem pierwotnej wersji – będzie wymagał odpowiedniego dostosowania.

– Zakładamy, że nowa strefa będzie korektą istniejącej uchwały. Nie otwieramy dyskusji, czy strefa ma powstać, czy nie, bo to jest przesądzone nawet przez rząd, jest procedowana ustawa o elektromobilności, my musimy tę strefę zrobić. To jest tylko pytanie „jak”. Teraz mamy już przyjęte pewne założenia i pytamy mieszkańców o zdanie, ale najpierw niwelując przekłamania, na przykład takie, że chodzi o samochody elektryczne, co jest bzdurą. Staramy się uporządkować wiedzę, jaką mieszkańcy posiadają na temat stref czystego transportu, czym one są. Zarówno korzyści, ale i społeczne koszty zmiany – mówił w niedawnej rozmowie z nami dyrektor ZTP Łukasz Franek.

Będzie powtórka ze skarg?

Przesunięcie terminu wejścia strefy do lipca 2025 miało dać czas na to, by w sprawie wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny. Brak tego rozstrzygnięcia oznacza, że miasto będzie musiało samo znaleźć sposób na przygotowanie rozwiązań prawnych, które nie zostałyby następnie zakwestionowane. Styczniowy wyrok uchylający SCT opierał się przede wszystkim na zarzucie co do sposobu określenia granic strefy, którą miasto chciało objąć cały teren Krakowa. Równocześnie sąd nie przychylił się do argumentacji przeciwników strefy, którzy w zakazie poruszania się najstarszych pojazdów widzieli ograniczenie konstytucyjnych wolności.