Wrze po decyzji rywala Wisły Kraków. „PZPN powinien surowo karać”

Śląsk Wrocław poinformował, że nie wpuści kibiców Białej Gwiazdy na mecz zaplanowany na 7 marca. – To nie jest fair – komentuje trener Mariusz Jop.

Bojkot kibiców Wisły

W ostatnich miesiącach zdecydowana większość klubów wpuszczała kibiców lidera I ligi. Im jednak bliżej do rywalizacji ze Śląskiem, tym więcej pojawiało się informacji, że Wrocławianie będą szukać pretekstów, by nie wpuścić Krakowian.

Tak też się stało. 27 lutego, osiem dni przed spotkaniem, Śląsk poinformował, że sektor gości będzie zamknięty. Mogłoby w nim zasiąść ponad dwa tysiące fanów Białej Gwiazdy.

 „Decyzja ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i zminimalizowanie ryzyka wystąpienia jakiegokolwiek zagrożenia dla uczestników imprezy masowej” – poinformowali gospodarze.

Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Komunikat Śląska

Napisali, że kibice obu zespołów są mocno zantagonizowani i zwiększa to ryzyko zdarzeń naruszających porządek publiczny na stadionie i poza jego terenem. Mecz został zakwalifikowany jako podwyższonego ryzyka, ale takie przecież regularnie się odbywają. Tarczyński Arena to nowoczesny obiekt, jeden z największych w kraju, gra na nim także reprezentacja. 

Wrocławianie powołali się także na... przeszłość i wskazują, że w dwóch ostatnich sezonach około 20 klubów szczebla centralnego podjęło analogiczne decyzje.

Mariusz Jop: PZPN powinien karać

Rzecznik Wisły zapowiedział, że klub odniesie do informacji przekazanej przez Śląsk. Na konferencji przed niedzielnym meczem ze Zniczem Pruszków temat budzący ogromne emocje nie tylko w wiślackim środowisku skomentował trener Mariusz Jop.

– To, czy się gra z kibicami, czy bez, ma znaczenie. Chcemy grać przy wsparciu naszej publiczności – powiedział.

Mariusz Jop, trener Wisły
Mariusz Jop, trener Wisły
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dodał, że cenią kibiców za wysoką frekwencję na meczach domowych, ale wielu jeździ także za drużyną po kraju.

Nie jesteśmy równo traktowani. PZPN powinien się tym zajmować i surowo karać takie sytuacje. Byłoby to bardziej przejrzyste dla wszystkich
Mariusz Jop, trener Wisły Kraków