Wrze przed meczem Wisły z Chrobrym. Trener komentuje ze spokojem

Środowe spotkanie I ligi w Krakowie jako główny poprowadzi sędzia z Warszawy, który w ostatnich tygodniach odpowiadał za VAR i mylił się na niekorzyść Wisły.

Polski Związek Piłki Nożnej zdecydował, że mecz 27. kolejki pomiędzy szóstą Wisłą i 13. Chrobrym Głogów poprowadzi Piotr Rzucidło. 35-latek w tym sezonie gwizdał już na stadionie przy Reymonta w listopadzie, kiedy Biała Gwiazda bezbramkowo zremisowała z GKS-em Tychy.

Brak karnego w Gdyni, brak czerwonej w Grodzisku Wielkopolskim

Nominacja Kolegium Sędziów PZPN bulwersuje kibiców Wisły. Otóż w sobotę Rzucidło był odpowiedzialny za VAR w spotykaniu wyjazdowym z Wartą Poznań i nie interweniował po faulu Jakuba Kiełba na Kacprze Dudzie. Sędzia główny ukarał kapitana Zielonych żółtą kartką, ale zdaniem przeważającej liczby obserwatorów i ekspertów VAR powinien zasygnalizować głównemu, że brutalny atak obrońcy należało wycenić na czerwoną. Po meczu sztab Wisły rozmawiał z arbitrami i ci przekonywali, że nie popełnili błędu. Ich zdaniem tak są szkoleni i jeżeli atakująca stopa zsunie się po piszczelu atakowanego zawodnika, to należy się tylko żółta.

O Rzucidle było też głośno ostatniego dnia lutego, gdy krakowianie rywalizowali z Arką Gdynia. W pierwszej połowie Gruzin Tornike Gaprindaszwili zagrał ręką w polu karnym, ale zespół sędziowski nie odgwizdał „jedenastki”. Sędzia z Warszawy przyznał potem w rozmowie z TVP Sport, że sytuacja była analizowana, ale uznali, że zawodnik Arki nie widział piłki, więc nie wezwali głównego Pawła Raczkowskiego przed monitor. Jego zdaniem była to błędna decyzja.

Kontrowersyjny sędzia w meczu Wisły

Wśród kibiców Wisły wrze, bo w kraju jest kilkudziesięciu sędziów, których PZPN mógł wysłać do Krakowa, a postawił akurat na Rzucidłę. Nie chodzi o to, że arbiter ten upatrzył sobie Białą Gwiazdą i chce ją krzywdzić. Wyznaczanie go jednak jako głównego raptem cztery dni po sytuacji z Grodziska Wielkopolskiego jest narażaniem go na popełnienie kolejnych błędów, bo kibice Wisły na pewno o tym nie zapomnieli.

– Ten czynnik może spowodować, że presja trybun na sędziego będzie większa. Błędy zdarzają się każdemu: zawodnikom, trenerom sędziom, ale uważam, że ta decyzja jest niefortunna – komentuje Mariusz Jop, trener Wisły.

Ochraniają tylko teoretycznie

W temacie faulu na Dudzie jest jeszcze jeden wątek. Pomocnik gra w bardzo skromnych ochraniaczach. – Taka moda obowiązuje od kilku sezonów – odpowiada Jop. – Wielu graczy ma ochraniacze tylko z nazwy. To tak mały kawałek plastiku, który niewiele pomaga. Ja jestem zwolennikiem większych ochraniaczy, ale te, które zakłada Kacper, są zgodne z przepisami – kończy.

Początek meczu z Chrobrym 9 kwietnia o godz. 18:00.