„Wszyscy coś ćpamy”. To będzie głośna premiera w krakowskim teatrze
Studium uzależnienia i samotności
Spektakl na podstawie powieści Huberta Selby’ego Jr. to pierwsza koprodukcja Narodowego Starego Teatru w Krakowie z warszawskim Teatrem Studio.
Jakub Skrzywanek wraz z Janem Czaplińskim – współtwórcą scenariusza i dramaturgiem – przenoszą na scenę historię, która od dekad pozostaje jednym z najmocniejszych artystycznych studiów uzależnienia, samotności i niespełnionych pragnień.
Historia ujawnia mechanizmy autodestrukcji, w których pragnienie lepszego życia stopniowo przekształca się w pułapkę, prowadzącą do izolacji i osobistej katastrofy.
– Requiem dla snu zyskało międzynarodową rozpoznawalność dzięki filmowi Darrena Aronofsky’ego o tym samym tytule – przypominają przedstawiciele Narodowego Starego Teatru w Krakowie.
– Było coś kuszącego w zmierzeniu się z tym kultowym filmem z młodości, z którego dziś pamięta się przede wszystkim jedną scenę, ale który na pewno odcisnął na mnie, na nas, swoje mocne piętno, pozostał gdzieś pod skórą na całe życie – mówi Czapliński.
– Zachwycił nas język książki: trashowy, pośpieszny, brudny, potoczysty, naćpany, a jednocześnie zastanowiła jej podejrzliwie trącąca moralitetem, konserwatywna wymowa, posępna rozkosz, z jaką autor doprowadza swoich bohaterów do końca, strąca poza krawędź i wymierza im karę za hedonistycznie prowadzone życie – dodaje.
– Potraktowaliśmy tę historię jak okazję do wyabstrahowania samej idei uzależnienia. Po drodze zmieniły się narkotyki, zmieniły się powody, sposoby, demografie i struktury ćpania. Są dziś, chyba poprzez narzędzia późnego kapitalizmu, dużo głębiej wpisane w praktyki codzienności – przekonuje współtwórca scenariusza, cytowany w komunikacie Narodowego Starego Teatru.
– Wszyscy coś ćpamy – o tym jest dzisiejsze „Requiem dla snu”. To żałobna pieśń, nie tyle o snach, ile o utraconych marzeniach – podsumowuje.
Hedonistyczna kulminacja
Spektakl budują – oprócz wyrazistej scenografii Grzegorza Layera – queerowe kostiumy autorstwa Lili Dziedzic.
Realistyczna narracja ustępuje miejsca doświadczeniu m.in. dzięki muzyce organowej, skomponowanej przez Marcina Maseckiego.
Twórczość Maseckiego – jednego z najbardziej wyrazistych współczesnych polskich pianistów i kompozytorów – balansująca między klasyką, jazzem a eksperymentem, wynosi spektakl na wyższy poziom emocjonalnego doznania, a skomponowane przez niego requiem jest równorzędnym partnerem dla scenicznych dialogów.
Buduje napięcie, które odnaleźć można między słowami.
– To requiem jest mszą żałobną dla naszych marzeń – przekonują przedstawiciele teatru.
Obsada: Daniel Dobosz (Teatr STUDIO), Magda Grąziowska, Adam Nawojczyk, Anna Radwan, Rob Wasiewicz (Teatr STUDIO), Krzysztof Zawadzki, Marta Zięba (Teatr STUDIO), Ewelina Żak (Teatr STUDIO) i Justyna Skoczek (muzyka na żywo).
Premiera krakowska: 25 kwietnia, Scena Kameralna Narodowego Starego Teatru.