„Wszyscy coś ćpamy”. To będzie głośna premiera w krakowskim teatrze

Dziś, 25 kwietnia, odbędzie się krakowska premiera „Requiem dla snu” w reżyserii Jakuba Skrzywanka. To historia, która od dekad pozostaje jednym z najmocniejszych artystycznych studiów uzależnienia, samotności i niespełnionych pragnień.

Studium uzależnienia i samotności

Spektakl na podstawie powieści Huberta Selby’ego Jr. to pierwsza koprodukcja Narodowego Starego Teatru w Krakowie z warszawskim Teatrem Studio.

Jakub Skrzywanek wraz z Janem Czaplińskim – współtwórcą scenariusza i dramaturgiem – przenoszą na scenę historię, która od dekad pozostaje jednym z najmocniejszych artystycznych studiów uzależnienia, samotności i niespełnionych pragnień.

Opublikowana w 1978 roku powieść Selby’ego opowiada o czwórce bohaterów, którzy – próbując spełnić swoje marzenia – popadają w różne uzależnienia.
Narodowy Stary Teatr w Krakowie

Historia ujawnia mechanizmy autodestrukcji, w których pragnienie lepszego życia stopniowo przekształca się w pułapkę, prowadzącą do izolacji i osobistej katastrofy.

– Requiem dla snu zyskało międzynarodową rozpoznawalność dzięki filmowi Darrena Aronofsky’ego o tym samym tytule – przypominają przedstawiciele Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

Spektakl „Requiem dla snu” w Starym Teatrze
Spektakl „Requiem dla snu” w Starym Teatrze
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Było coś kuszącego w zmierzeniu się z tym kultowym filmem z młodości, z którego dziś pamięta się przede wszystkim jedną scenę, ale który na pewno odcisnął na mnie, na nas, swoje mocne piętno, pozostał gdzieś pod skórą na całe życie – mówi Czapliński.

– Zachwycił nas język książki: trashowy, pośpieszny, brudny, potoczysty, naćpany, a jednocześnie zastanowiła jej podejrzliwie trącąca moralitetem, konserwatywna wymowa, posępna rozkosz, z jaką autor doprowadza swoich bohaterów do końca, strąca poza krawędź i wymierza im karę za hedonistycznie prowadzone życie – dodaje. 

Potraktowaliśmy tę historię jak okazję do wyabstrahowania samej idei uzależnienia. Po drodze zmieniły się narkotyki, zmieniły się powody, sposoby, demografie i struktury ćpania. Są dziś, chyba poprzez narzędzia późnego kapitalizmu, dużo głębiej wpisane w praktyki codzienności – przekonuje współtwórca scenariusza, cytowany w komunikacie Narodowego Starego Teatru.

Wszyscy coś ćpamy – o tym jest dzisiejsze „Requiem dla snu”. To żałobna pieśń, nie tyle o snach, ile o utraconych marzeniach – podsumowuje.

Hedonistyczna kulminacja

Spektakl budują – oprócz wyrazistej scenografii Grzegorza Layera – queerowe kostiumy autorstwa Lili Dziedzic.

Inspirowane epoką późnego renesansu, barokiem i rokoko, przefiltrowane przez brokatowe zwierciadło serialowej Euforii i estetyki young adult, nadbudowują kolejne kondygnacje wraz z rozwojem historii, której hedonistyczna kulminacja jest rytualnym odejściem od biblijnych korzeni. Ich symboliczną dominantą jest czerwień, którą można odnaleźć w kreacji każdej z postaci.
Komunikat Narodowego Starego Teatru

Realistyczna narracja ustępuje miejsca doświadczeniu m.in. dzięki muzyce organowej, skomponowanej przez Marcina Maseckiego.

Spektakl „Requiem dla snu” w Starym Teatrze
Spektakl „Requiem dla snu” w Starym Teatrze
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Twórczość Maseckiego – jednego z najbardziej wyrazistych współczesnych polskich pianistów i kompozytorów – balansująca między klasyką, jazzem a eksperymentem, wynosi spektakl na wyższy poziom emocjonalnego doznania, a skomponowane przez niego requiem jest równorzędnym partnerem dla scenicznych dialogów.

Buduje napięcie, które odnaleźć można między słowami. 

To requiem jest mszą żałobną dla naszych marzeń – przekonują przedstawiciele teatru.

Obsada: Daniel Dobosz (Teatr STUDIO), Magda Grąziowska, Adam Nawojczyk, Anna Radwan, Rob Wasiewicz (Teatr STUDIO), Krzysztof Zawadzki, Marta Zięba (Teatr STUDIO), Ewelina Żak (Teatr STUDIO) i Justyna Skoczek (muzyka na żywo).

Premiera krakowska: 25 kwietnia, Scena Kameralna Narodowego Starego Teatru.