Wszystkie oczy i uszy szeroko otwarte. W Krakowie pojawił się kangur

W mediach społecznościowych na grupach mieszkańców od rana gorąco. Na os. Tysiąclecia tuż pod oknami mieszkań pojawił się kangur. Jak opisują mieszkańcy, sprawa została zgłoszona do Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

Jak opisują mieszkańcy, kangur najpierw biegał po Giebułtowie, potem po Węgrzcach, a teraz pojawił się w Krakowie. 

– Mogę potwierdzić, że faktycznie dzisiaj rano otrzymaliśmy takie zgłoszenie, jednak pragnę podkreślić, że nie jesteśmy do tego uprawnieni by złapać kangura. Oczywiście możemy zabezpieczyć teren i pomóc Krakowskiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami, lecz my sami nie mamy do tego uprawnień – mówi nam Marek Anioł, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

Odkąd otrzymaliśmy takie zgłoszenie, patrole pracujące w Nowej Hucie mają oczy i uszy szeroko otwarte. Jeśli tylko gdzieś się pojawi to będziemy kontaktować się z KTOZ-em.
Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej

Jak informuje Platforma Komunikacyjna Krakowa (PKK), o godz. 15:00 kangur był widziany na ul. Dunikowskiego. Kierował się w stronę Rydygiera.