Wyłudzony blik i szybka wypłata. Policja namierzyła 27-latka

Policjanci zatrzymali 27-latka, który w galerii handlowej wypłacał pieniądze z wyłudzonego kodu BLIK. Miał przy sobie narkotyki. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 28 stycznia. Dzień wcześniej jedna z mieszkanek Krakowa otrzymała wiadomość z konta swojej znajomej. Nadawca poprosił o opłacenie zakupów za pomocą kodu BLIK. Kobieta wykonała transakcje na łączną kwotę 800 zł.

Po chwili skontaktowała się ze znajomą. Wtedy usłyszała, że ta nie prosiła o żadną pomoc i ktoś włamał się na jej konto. Sprawa została zgłoszona policji.

Kryminalni ustalili miejsce wypłat

Śledczy z komisariatu przy ul. Szerokiej ustalili, że wyłudzone pieniądze były wypłacane w bankomacie w jednej z krakowskich galerii handlowych. Policjanci pojechali na miejsce i rozpoczęli obserwację.

Zauważyli mężczyznę, który często podchodził do jednego z bankomatów i wykonywał kolejne transakcje. Po wylegitymowaniu 27-latka funkcjonariusze znaleźli przy nim ponad 900 zł w gotówce oraz mefedron.

W trakcie rozmowy mężczyzna przyznał, że zgodnie z otrzymanymi instrukcjami wypłacał pieniądze przy użyciu przesyłanych mu kodów BLIK. Następnie wpłacał gotówkę do urządzeń służących do zakupu kryptowalut. Jak ustalili śledczy, to on wypłacił 800 zł należące do zgłaszającej.

Zarzuty i dozór policyjny

27-latek został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji. Usłyszał zarzuty posiadania nielegalnych substancji oraz przyjęcia i pomocy w ukryciu środków pieniężnych pochodzących z oszustwa.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja nie wyklucza, że mężczyzna mógł pośredniczyć w przekazywaniu pieniędzy z innych wyłudzeń kodów BLIK.

Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec 27-latka policyjny dozór.