Wymarzony początek Cracovii
Piłkarze Cracovii w meczu otwarcia rundy wiosennej ekstraklasy pokonali Górnik Zabrze 3:0. Zespół Pasów pomimo braku Denissa Rakelsa w ofensywie wyglądał bardzo dobrze.
Wydarzenie: Podczas okresu przygotowawczego Cracovia solidnie pracowała, lecz mecze kontrolne z niszowymi drużynami nie napawały optymizmem. Spotkanie z Górnikiem nie było już jednak zwykłą gierką, a ligową potyczką, otwierającą rundę wiosenną. Trzy punkty na inaugurację potwierdzają, że Cracovia nie przypadkiem po piłkarskiej jesieni zajmowała trzecią pozycję w tabeli.
Bohater: Bartosz Kapustka rozpoczął rok od gola podczas Treningu Noworocznego i równie udanie otworzył strzelanie Cracovii w rundzie wiosennej. Zawodnik Pasów już w 3. minucie meczu posłał futbolówkę do bramki strzeżonej przez Radosława Janukiewicza. Wiadomo, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jeśli gra Kapustki będzie tak skuteczna w kolejnych meczach, to o bilet na Euro 2016 może być spokojny.
Rozczarowanie: Górnik Zabrze pewno przyjechał do Krakowa pokazać, że stać go na utrzymanie. Na chęciach jednak się skończyło. Zabrzanie próbowali nawiązać walkę, lecz szybko wybił im to z głowy Kapustka, a potem kolejni piłkarze Pasów. Wynik 3:0 do przerwy mógł albo wpłynąć mobilizująco, albo po prostu podciąć skrzydła. Przyjezdni po zmianie stron wyglądali nieco lepiej, nawet trafili do bramki po ładnej akcji Sebastiana Stebleckiego. Ostatecznie sędzia odgwizdał spalonego.
Warto zwrócić uwagę: - W 26. minucie młodziutka Emilia z sektora rodzinnego poprosiła kibiców Cracovii o kulturalny doping. Przyśpiewki na trybinach nie zawsze należą do najbardziej cenzuralnych, a tym samym czasem nie nadają się do cytowania. Z reguły, to spiker wychodzi z tego typu komunikatem. Tym razem do serc kibiców próbowali trafić młodzi fani Pasów.
- Ofensywna gra Cracovii może się podobać, nawet jeśli w składzie nie ma już Denissa Rakelsa. Po pół godziny gry, to zespół gospodarzy wyraźnie dominował. Górnik czasem ruszał z kontrą, ale nie stworzył większego zagrożenia pod bramką Grzegorza Sandomierskiego. Lista piłkarzy, którzy mieli swoje szanse na strzelenie bramki w tym meczu jest długa. Łatwiej chyba byłoby wskazać tych, którzy takiej szansy nie dostali. Ich zadania na boisku były jednak inne.
- Były gracz Pasów, Sebastian Steblecki, który pojawił się na murawie w 46. minucie w barwach Górnika został ciepło przywitany przez kibiców.
- Kibice Cracovii poważnie potraktowali hasło promujące rozgrywki wiosenne oraz trwającą sprzedaż karnetów i biletów – Jesteś kluczem do sukcesu. Podczas meczu otwarcia piłkarskiej wiosny na stadionie przy ulicy Kałuży zasiadło ponad 9 tysięcy osób.
Cracovia – Górnik Zabrze 3:0 (3:0)
Bramki: Kapustka (3.), Jendrisek (22.), Cetnarski (29.)
Cracovia: Sandomierski – Deleu, Wołąkiewicz, Polczak, Jaroszyński, Budziński, Dąbrowski, Wójcicki, Cetnarski (68. Karachanakov), Kapustka (83. Zejdler), Jendrisek (77. Zjawiński).
Górnik: Janukiewicz – Sadzawicki, Danach, Shevelyukhin, Magiera, Gergel, Sobolewski (70. Kallaste), Matuszek (46. Steblecki), Madej, Kwiek, Martinez (57. Skrzypczak).
Żółte kartki: brak
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń)