Wynieśli dokumenty w trakcie akcji ratunkowej. Co dzieje się z tymi aktami?

Minęło już ponad pięć lat od pożaru miejskiego archiwum w Krakowie. Okazuje się, że porządkowanie i ratowanie dokumentów wciąż nie dobiegło końca.

Długi pożar, wielkie straty

Pożar miejskiego archiwum przy ulicy Na Załęczu w Krakowie wybuchł 6 lutego 2021 roku. Przez dziesięć dni walczyło z nim blisko 700 strażaków.

Żeby ugasić ogień, zużyli 60 tys. m3 wody oraz 4 tony proszku gaśniczego.

Większość dokumentów uległa zniszczeniu. Część z nich spaliła się, z kolei inne zamokły w trakcie długiej akcji gaśniczej.

Są jednak akta, które ocalały. Co się z nimi ostatecznie stało?

Przeszły proces suszenia

W momencie wybuchu pożaru w magazynach archiwum Urzędu Miasta Krakowa znajdowało się nieco ponad 20 tys. metrów bieżących akt.

W trakcie akcji ratowniczej ze zniszczonych obiektów wydobyto niespełna 900 metrów bieżących dokumentów. Większość z nich została zamrożona, pozostałe osuszono.

– Aktualnie w wydzielonym magazynie archiwum przy ul. Dobrego Pasterza znajduje się ok. 584 metry bieżące akt, które są po zabiegach liofilizacji i dezynfekcji – informuje nas Joanna Dubiel z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przeszły proces suszenia w różnych miejscach. Część w Archiwum Państwowym w Katowicach, inne z kolei na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pozostałymi zajęła się firma Belfor oraz pracownicy krakowskiego archiwum.

Wśród uratowanych akt znajdują się m.in. materiały z Biura Planowania Przestrzennego, Biura Promocji i Marketingu, Kancelarii Rady Miasta i Dzielnic oraz Kancelarii Prezydenta.
Biuro prasowe UMK

Są też np. akta z wydziałów architektury i urbanistyki oraz budżetu miasta. Lista jest dłuższa.

Obecnie nie udostępnia się dokumentacji uratowanej z pożaru – zaznacza Joanna Dubiel.

Trafią do archiwum narodowego

Nieco ponad 400 metrów bieżących akt wciąż jest przechowywanych w dwóch kontenerach.

W kolejnych etapach będą poddawane procesowi liofilizacji i dezynfekcji. Aktualnie akta są porządkowane i przepakowywane do teczek i pudeł bezkwasowych, zgodnie z zaleceniami Archiwum Narodowego w Krakowie – informują w magistracie.

Według urzędników uratowane dokumenty są w dobrym stanie. Część z nich jest jednak nadpalona.

Wszystkie będą docelowo przekazane do Archiwum Narodowego w Krakowie.

Nieprawdziwe informacje

Przypomnijmy: 15 października ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok I instancji w sprawie Andrzeja H., rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej.

Mężczyzna został skazany za podanie nieprawdziwych informacji w dokumentach, które były wymagane do uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę archiwum.

Kara: sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

Prokuratorskie śledztwo w sprawie pożaru archiwum nadal trwa.