Wypadek miejskiego autobusu. Skończyło się aktem oskarżenia

W krakowskim sądzie trwa proces kierowcy osobówki, który wymusił pierwszeństwo, w efekcie czego autobus komunikacji miejskiej uderzył w betonowy słup.

Autobus uderzył w słup

W kwietniu ubiegłego roku, na skrzyżowaniu al. Róż i ul. Rydza-Śmigłego, doszło do groźnego wypadku z udziałem autobusu komunikacji miejskiej oraz samochodu osobowego.

W efekcie do szpitali trafiło 19 osób. Wśród nich kierowca autobusu. Cztery osoby doznały poważnych obrażeń. Sprawca wypadku, 24-letni kierowca toyoty, został zatrzymany przez policjantów.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że przyczyną zdarzenia było wymuszenie pierwszeństwa przez prowadzącego osobówkę.

Policja
Policja
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Autobus uderzył najpierw w betonowy słup, a następnie w drzewo. Do akcji ratunkowej wezwano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz kilka karetek pogotowia.

Podejrzany okazał skruchę

Śledztwo w tej sprawie wszczęła krakowska prokuratura.

Pytamy, na jakim jest etapie? – Postępowanie zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko Markowi M. – poinformowała nas Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie. 

Mark M. to kierowca auta osobowego. Śledczy oskarżyli go nieumyślne spowodowanie katastrofy w komunikacji. Prokuratura zaznacza, że proces toczy się przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Nowej-Huty.

W kwietniu ubiegłego roku śledczy podawali, że Mark M. przyznał się do zarzucanego mu czynu i okazał skruchę. Nie trafił do aresztu: zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze.