Wypij piwo, które sam sobie uwarzysz
Statystyczny dorosły Polak pije w ciągu roku około 99 litrów piwa. Jak pokazują statystyki, coraz częściej sięgamy po złoty trunek wyprodukowany w małych regionalnych browarach. Tymczasem, dzięki dostępności w sprzedaży specjalnego sprzętu, piwo w domu może uwarzyć niemal każdy.
Piwne danie instant
Najprostsze piwa w domowych warunkach przygotujemy już za 55 złotych. W tej cenie w specjalistycznych sklepach zakupimy gotowy surowiec w puszce, który w zależności od sposobu wykorzystania starczy nawet na 20 litrów złocistego płynu. Dla domorosłych piwowarów tak przyrządzone piwo nie ma nic wspólnego z zabawą w browar, głównie dlatego, że taka mieszanka posiada już własny smak, kolor i właściwości. Zawartość puszki stanowi ekstrakt słodowy, drożdże, a także szczegółową instrukcję.
Tak przygotowane piwo to nic innego jak danie z torebki – ekstrakt zalewamy, a gotowy roztwór z dodatkiem drożdży odstawiamy w przykryciu niczym zupkę chińską. Jedynie czas fermentacji będzie nieco dłuższy niż 5 minut.
Świeży chmiel i jęczmień – podstawa!
Znacznie trudniejszą sztuką, zbliżoną do profesjonalnych metod browarniczych, jest pełne użycie wszystkich surowców piwowarskich. Takie warzelnictwo pozwala pozostawić w butelce kawałek siebie, bo w ten sposób przygotowany napój nigdy nie będzie taki sam. – Przede wszystkim piwo warzone w warunkach domowych jest niepasteryzowane. Ponadto mamy dużo możliwości dodatków, rodzajów słodu i tym podobnych. Dodatkowo sami możemy wymyślić przepis na piwo wytwarzając coś niepowtarzalnego – mówi Ewelina Boczkar, współwłaścicielka sklepu piwowarskiego.
Najważniejszymi składnikami naszego piwa będą chmiel i jęczmień. Szczególne znaczenie ma właśnie ziarno – w końcu zupa chmielowa to inaczej mówiąc sfermentowany wywar z jęczmienia lub pszenicy. Sam chmiel, mimo wielu w istocie mylnych poglądów, jest jedynie swego rodzaju dodatkiem nadającym charakterystyczną gorycz.
Piwo krok po kroku
Zanim jednak w ruch pójdą wspomniane jęczmień lub pszenica, zadaniem początkującego piwowara będzie spreparowanie piwnego zaczynu. W tym czasie ziarna jęczmienia przez dwa tygodnie muszą moczyć się w wodzie tak, by zakiełkowały i wytworzyły słód. Potem suszymy ziarno i przecieramy na sitku, żeby pozbyć się kiełków. Na koniec mielimy ziarenka na śrutę. Można to zrobić zwykłą maszynką do mięsa. Jęczmień wsypujemy do ciepłej wody w proporcji 1 kg ziarna na 3-4 litry wody. Podgrzewamy wodę do 65 stopni i utrzymujemy tę temperaturę przez godzinę. Następnie przecedzamy wszystko, żeby pozbyć się kawałków ziarenek. W ten sposób uzyskujemy gęsty, niezbyt apetyczny płyn – brzeczkę. Tę wraz z chmielem gotujemy przez kilka godzin, a następnie po wystygnięciu dorzucamy drożdże. Tak przygotowany roztwór zostawiamy na 2-3 dni pod przykryciem. Należy pamiętać, żeby pojemnik w którym znajduje się brzeczka, był przykryty – największym wrogiem naszego piwnego dziecka są bakterie, które mogą popsuć cały smak gotowego napoju.
Po trzech dniach oczekiwania musimy… znów uzbroić się w cierpliwość. Po zakończeniu procesu fermentacji burzliwej, odsączamy osad i wlewamy brzeczkę do specjalnego gąsiorka i zatykamy wlot rurką fermentacyjną. Kolejne 2-3 tygodnie spędzimy obserwując proces tzw. cichej fermentacji.
Niestety, czas oczekiwania na piwo na tym się nie kończy. Gotowy napój odkapslujemy dopiero dwa tygodnie później, gdy szczelnie zakryte piwo nagazuje się dwutlenkiem węgla.
Przepisy i sprzęt
Powyższy opis nie wydaje się być skomplikowany. Tymczasem sztuka warzenia piwa to wyjątkowo trudny kawałek chleba i bardzo prawdopodobne, że nie podołamy któremuś z kroków. Lista błędów domorosłych piwowarów jest długa, ale na szczęście w internecie nie brakuje stron i forów z poradami i filmikami jak przygotować własne piwo. Problemem nie będzie także skompletowanie potrzebnego wyposażenia. To podstawowe kosztuje w sumie zwykle nie więcej niż kilkadziesiąt złotych. Ostatecznie, rezultaty takiego warzenia w wielu wypadkach okazują się zaskakująco przyzwoite. A już na pewno na tyle, by bez żalu zrezygnować z koncernowych alternatyw.