Wyrok w głośnej sprawie między miastem a klubem. „Piłka jest w grze”
Miasto pozwało klub
Sprawa toczyła się od 2021 roku. Urzędnicy chcieli rozwiązania umowy wieczystego użytkowania działek, które powinny być wykorzystywane na cele sportowe, a nigdy tak nie było. Zamiast tego był tam m.in. skup złomu.
Użytkowanie wieczyste umożliwia długoterminowe korzystanie z gruntu należącego do Skarbu Państwa lub miasta, przy zachowaniu przez nich prawa własności tego terenu. Przy umowie zazwyczaj określa się, w jaki sposób teren ten może być użytkowany. Niezgodność z zapisami może doprowadzić do rozwiązania umowy.
Garbarnia przegrywa
4 grudnia zapadł pierwszy wyrok, korzystny dla miasta. Potwierdza to w rozmowie z LoveKraków.pl Łukasz Sęk, wiceprezydent Krakowa. – Wyrok nie jest prawomocny – komentuje zastępca Aleksandra Miszalskiego.
W piątek miasto ma przedstawić szerszą informację dotyczącą tej sprawy. Skontaktowaliśmy się z prezesem Garbarni Jackiem Kaimem. Zgodnie z przewidywaniami, klub nie zamierza składać broni.
Czas ucieka
Jacek Kaim został prezesem Garbarni w lipcu ubiegłego roku. Klub stara się wyprostować wiele spraw z przeszłości. Najważniejszą jest umowa z Noho Investment, zawarta przez poprzedni zarząd.
Deweloper jest zabezpieczony i jeżeli nie będzie mógł wybudować trzech budynków mieszkalnych na spornych działkach, Garbarnia będzie musiała mu oddać 27 mln zł. Czas ucieka, ponieważ umowa z inwestorem musi być zrealizowana do końca lipca 2026.
Garbarnia takich pieniędzy oczywiście nie ma. Cały jej tereny przy ul. Rydlówka jest wyceniany na 70-100 mln zł.
Propozycja Garbarni
Ekipa Kaima zaproponowała ugodę: w zamian za przekształcenie gruntów z rekreacyjnych na mieszkaniowe Garbarnia m.in. odda miastu 40-arową działkę, gdzie – po konsultacjach z okolicznymi mieszkańcami – powstanie teren zielony za ok. 2,5 mln zł.
Przeciwko kolejnej zabudowie w tym rejonie protestuje część mieszkańców.
