Wysoka zabudowa może uchronić mieszkańców przed hałasem
W lutym tego roku Rada Miasta Krakowa jednogłośnie przyjęła uchwałę antyhałasową. – Jako radni decydujemy o tym, czy mieszkańcy będą mogli spokojnie spać, czy nie – argumentowały autorki projektu. Więcej pisaliśmy TUTAJ. Ostatnio temat wrócił podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska RMK. – Zgodnie z analizami hałas jest jednym z czterech elementów, które stanowią największą uciążliwość życia w mieście – mówiła radna Agnieszka Łętocha (Koalicja Obywatelska). Przypomniała, że uchwała antyhałasowa weszła w życie. Na komisję zaprosiła ekspertów w zakresie hałasu.
Remedium na hałas może być też wysoka zabudowa. – W Krakowie panuje irracjonalny strach przed wysoką zabudową. Tymczasem fizyka mówi, że wysokie budynki zasłaniają od dźwięku. Co z rolą zieleni? Ma pewne oddziaływanie, ale nie jest to bardzo skuteczny środek. Pasy zieleni, zielone dachy: warto, aby były, ale nie liczmy na to, że wyciszą nam one miasto w dużym stopniu – stwierdził ekspert. Dodał, że pomóc w rozwiązaniu problemu nadmiernego hałasu może pomóc także ograniczanie prędkości na drogach. – Ograniczenie z 50 km/h do 30 km/h sprawi, że hałas pojazdów spadnie o 3 decybele – mówił naukowiec.
Dr Piotr Poniatowski z Katedry Prawa Karnego i Kryminologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie rozpatrywał kwestię hałasu w zakresie prawnym. Podawał przykład osoby, która jest narażona na uciążliwe dźwięki z dyskoteki. – W takim przypadku możliwe jest wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu. Jednak wcześniej trzeba przeprowadzić odpowiednie pomiary – wskazywał Poniatowski. Dodawał, że procedury w tym zakresie trwają długo. – Ktoś, kto jest narażony na hałas, problemu nie rozwiąże nawet w kilka lat. Ważne jest natomiast, by o problemie hałasu mówić. Trzeba dbać o komfort akustyczny. Ale nie da się całkowicie zakazać hałasowania w przestrzeni publicznej. Żadna skrajność nie jest dobra – skwitował.