Wzmożone kontrole w Nowej Hucie i Mistrzejowicach
Policja i straż miejska przeprowadzają wzmożone kontrole sprzedaży alkoholu w mieście. W lipcu funkcjonariusze przeprowadzili 113 takich kontroli w Nowej Hucie i Mistrzejowicach.
– Pod sklepami czynnymi całą dobę nie cichną awantury i przekleństwa – zgłasza nasz Czytelnik. – Tłumy pijanych osób i potłuczone szkło to standardy. Jest niebezpiecznie – dodaje.
Zaczepiają przechodniów
Jak informuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji, spostrzeżenia takie są niekiedy zgłaszane policjantom, na przykład podczas debat z udziałem mieszkańców poszczególnych dzielnic. – Policjanci spotykali się z mieszkańcami kilku dzielnic, aby poznać ich opinie związane z tzw. poczuciem bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Padło i dodaje, że policjanci skrupulatnie odnotowywali każdą taką opinię, aby móc przeanalizować, jakiego rodzaju działania się potrzebne.
Jednym ze spostrzeżeń przekazywanych policjantom przez mieszkańców była właśnie kwestia sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym oraz nieletnim. – Mieszkańcy zwracali uwagę, że jest to dla nich problem, ponieważ gdy w jakiejś placówce handlowej dochodzi do takich sprzedaży, to nieopodal gromadzą się osoby nietrzeźwe, nierzadko zaczepiające przechodniów. Podobnie z nieletnimi – tłumaczy Katarzyna Padło.
W lipcu policjanci przeprowadzili 113 takich kontroli zaledwie w dwóch dzielnicach. – Tylko w Nowej Hucie i Mistrzejowicach w dwóch przypadkach wysłane zostały monity do urzędników o dalsze podjęcie decyzji na przykład odnośnie do odebrania koncesji – dodaje.
Kontrolują po cywilnemu
Jak tłumaczy, zawsze w planowaniu służby i rozmieszczenia patroli policja bierze pod uwagę miejsca zagrożone, a tak traktowane są miejsca gromadzenia się osób nietrzeźwych. – Policjanci po cywilnemu pojawiają się w pobliżu punktów handlowych i gastronomicznych, aby sprawdzić czy nie dochodzi tam do łamania prawa. Pierwsze kontrole przyniosły już konsekwencje dla kilku osób - toczą się postępowania karne zarówno wobec sprzedawców, którzy złamali przepisy podając alkohol pijanym lub nieletnim, jak też wobec osób, które ułatwiały nieletnim jego zakup – informuje Katarzyna Padło.
Ograniczenia muszą być racjonalne
– Oczywiście, że alkoholizm, nadmierna konsumpcja procentów i przemoc są ze sobą powiązane. Niektóre osoby stają się wtedy agresywne. To problem społeczny, z którym zmaga się każde miasto, nie tylko Kraków – mówi z kolei Marek Anioł, rzecznik prasowy straży miejskiej. Jak podkreśla, ograniczenia dostępności alkoholu muszą być racjonalne. – Nie można z góry założyć, że jedynym powodem bójki jest sklep z alkoholem działający w pobliżu – dodaje.
Kiedy łamane jest prawo, gdy nietrzeźwi zakłócają spokój i spoczynek nocny, funkcjonariusze oczekują od mieszkańców sygnałów. – Na pewno każde zgłoszenie zostanie przyjęte, a strażnicy pojawią się w tym miejscu, by w odpowiedni sposób zareagować – zapewnia Anioł.
Zwalczają, ale czy skutecznie?
Straż miejska zwalcza spożywanie alkoholu we wszystkich miejscach zabronionych wskazanych przez ustawę oraz prawo miejscowe. – Tylko w 2013 roku zanotowaliśmy 3 983 zgłoszenia związane ze spożywaniem lub usiłowaniem spożycia alkoholu w miejscach zabronionych – przedstawia statystki rzecznik miejskiej jednostki. – Na bieżąco prowadzimy kontrole sklepów monopolowych sprawdzając, czy obsługa nie sprzedaje alkoholu osobom nieletnim i nietrzeźwym. Kontrolowane są również zezwolenia na jego sprzedaż – dodaje.
Zdaniem Roberta Adamka, przewodniczącego Komisji Praworządności Rady Dzielnicy XVI, przedstawiciele miasta spotykają się z mieszkańcami tylko po to, by dać wrażenie, że się tym interesują. – Od tamtej pory nic nie zmieniono, choć mieszkańcy przyszli z problemami i propozycjami rozwiązań – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.