Youtuberzy najedli się strachu. Mężczyzna groził im nożem na ul. Grodzkiej
Na ulicy Grodzkiej doszło do incydentu z mężczyzną, który agresywnie przekonywał współpracownika Youtubera do ściągnięcia maski. Znany pod pseudonimem "Bobiczek", absolutnie nie chciał się na to zgodzić. Po jakimś czasie mężczyzna wyciągnął nóż, nalegając, aby jednak twórca pokazał swoją twarz.
Wydawało się, że sytuacja będzie eskalować, jednak dystans między stronami był odpowiednio duży i nie doszło do starcia, a zdecydowana słowna interwencja przechodzącej w tym miejscu kobiety, znacząco pomogła. Grozy dodaje fakt, że w pobliżu przechodziła grupa przedszkolaków.
– Co w tym Krakowie się dzieje? – zastanawiał się Książulo.
Youtuberzy nie poinformowali policji
Policja nie odnotowała zgłoszenia od osób, którym groził mężczyzna. Jednak jak informuje Piotr Szpiech, rzecznik prasowy krakowskiej policji, do patrolu pełniącego służbę przy jednej z ambasad, podeszła kobieta i opowiedziała o całym zdarzeniu.
– Na wskazane miejsce zostali wysłani funkcjonariusze, jednak nie zastali tam poszkodowanych ani mężczyzny o podanym rysopisie. Pytali również potencjalnych świadków, czy coś widzieli, jednak nikt takiej sytuacji nie zarejestrował – mówi Szpiech.
Jak dodaje, w związku z publikacją filmu, służby chcą się skontaktować z potencjalnymi osobami poszkodowanymi i poinformować o możliwości złożenie zawiadomienie w tej sprawie.
Co smakowało, co było nie do zjedzenia?
Następnie twórcy trafili na Mały Rynek, rozczarowani, że nie ma jedzenia, tylko rękodzieło. Choć po krótkich poszukiwaniach udało się im namierzyć budkę gastronomiczną. Później udali się na Rynek Główny. A jak oceniali poszczególne dania, można zobaczyć w ich materiale (miniaturka jest inscenizacją).