Z ligi izraelskiej do Polski. Nowy piłkarz Cracovii namieszał jeszcze przed prezentacją
Transfery Cracovii 2026
Po pozyskaniu środkowych pomocników i skrzydłowego, którzy zdążyli już zagrać w pasiastej koszulce, Krakowianie uzupełnili braki w ataku. W miejsce sprzedanego za 3 mln euro do Serie A (Pisa) najlepszego strzelca Filipa Stojilkovicia wypożyczyli do końca roku – z opcją wykupu – reprezentanta Polski do lat 21 Wiktora Bogacza, a także definitywnie pozyskali Jeana Batouma.
Transfer po pół roku
Dwukrotny reprezentant Kamerunu (występy i bramka w dwóch towarzyskich spotkaniach w 2025 roku) został wytransferowany z izraelskiego FC Aszdod. W tamtejszej ekstraklasie występował od początku sezonu. Miał co najmniej dobre liczby: ponad 1500 minut, pięć goli i dwie asysty. Jego klubowym kolegą był Karol Niemczycki – bramkarz Cracovii w latach 2020-2023.
Jean Batoum lubi biegać
Krakowianie widzą w Batoumie spory potencjał sportowy i sprzedażowy. Umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku i zawiera opcję przedłużenia do 2030.
– Jean jest szybki i agresywny, lubi biegać, wbiegać w wolne przestrzenie. Ma warunki, które mogą być potrzebne w ekstraklasie – ocenia trener Luka Elsner.
Słoweniec przyznał, że Batouma i Bogacza czeka praca nad aspektami technicznymi. Niewykluczone, że obaj znajdą się w kadrze na sobotnie (początek o godz. 14:45) spotkanie z Jagiellonią Białystok, pierwsze w 2026 roku przed własną publicznością.
Kameruńczyk jest w rytmie meczowym, bo ostatni raz zagrał na początku lutego. W przeciwieństwie do Bogacza, który w lidze nie występował od połowy października i ma za sobą dużo dłuższą podróż ze Stanów Zjednoczonych.
Komplikacje
W izraelskich mediach nazwisko Batouma było łączone z Cracovią już kilka dni temu. Sam zawodnik tak bardzo chciał się pochwalić zmianą barw, że skomplikował działowi komunikacji klubu swoją prezentację.
Krakowianie kilka lub kilkanaście godzin przed oficjalnym ogłoszeniem wzmocnienia przygotowują grafikę-zabawę „Pasiasty Detektyw”, zdradzając co nieco z CV nowego piłkarza, bez ujawniania personaliów. Wszystkie działania związane z ogłoszeniem transferu Kameruńczyka były zaplanowane na czwartek, ale napastnik okazał się zbyt wyrywny.
Już w środę wieczorem w mediach społecznościowych pochwalił się zdjęciem z szatni Cracovii, pozując z koszulką z numerem 29 na tle miejsca Kamila Glika i zmienił zdjęcie profilowe. Fotografia z nim w roli głównej trafiła także na profil poświęcony piłce w jego ojczyźnie.
Pasiasty Detektyw
Zdjęcie szybko zniknęło z prywatnego profilu, jednak w internecie nic nie ginie. Cracovia postanowiła podejść do sprawy z dużą dawką humoru i zapowiadając przyjście zawodnika oznajmiła:
„Pasiasty Detektyw w kolejce po porannego pączka doznał szoku. Pierwszy raz w historii poszukiwany sam się do niego zgłosił. Chyba wiedział, że i tak zostanie znaleziony...”.