Z Podhala prosto do Rio de Janeiro. Lewe dokumenty i nakaz opuszczenia kraju
Mundurowi podsumowali intensywny weekend w Małopolsce. Kontrole legalności pobytu i zatrudnienia w Krakowie, Zakopanem oraz Białce Tatrzańskiej zakończyły się surowymi karami finansowymi oraz natychmiastowymi wydaleniami z kraju.
W stolicy Małopolski wpadła młoda kobieta, która chciała pracować w restauracji na podstawie fałszywych badań medycznych.
– Kobiecie przedstawiono zarzut, do którego się przyznała. Złożyła wyjaśnienia oraz wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Po uzgodnieniu z Prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze orzeczono wobec niej karę grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 20 zł każda, tj. 6 tysięcy złotych, a także obowiązek poniesienia kosztów sądowych – relacjonuje Drożdż.
Z kolei na Podhalu strażnicy namierzyli obywatela Paragwaju, który ignorował wcześniejsze nakazy opuszczenia kraju.
– Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności mężczyzna został doprowadzony do Lotniczego Przejścia Granicznego Warszawa-Okęcie, skąd opuścił terytorium Polski lotem na trasie Warszawa-Amsterdam-Rio de Janeiro – informuje przedstawicielka KaOSG.
Ostatnia z głośnych interwencji miała miejsce w Białce Tatrzańskiej, gdzie podczas kontroli legalności pobytu zatrzymano 25-letniego obywatela Ukrainy.
Jak również wyjaśnia: – Komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wydał wobec niego decyzję o zobowiązaniu do powrotu oraz orzekł zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski i państw strefy Schengen na okres 6 miesięcy.