Z prawem na "ty": Aby urlop był udany

Przed nami sezon urlopowy, około 20% Polaków korzysta z pośrednictwa profesjonalnych biur podróży. Może zdarzyć się, że piękna wizja z broszury reklamowej nijak ma się do rzeczywistości. Sprawdź jak zabezpieczyć się przed nieplanowanymi kosztami i co zrobić w przypadku, gdy zamiast hotelu z widokiem na morze, mamy barak przy jeziorze.

Sprawdź jak powinna wyglądać umowa

Miała być klasa biznes, a jest ekonomiczna. Dodatkowo lot spóźnia się dwie godziny. Po pokoju buszują karaluchy, klimatyzacja jest płatna, a zamiast widoku na morze mamy bajoro pełne komarów. Jak podpowiada Katarzyna Skórska, prawnik z Kancelarii Prawnej KPWG, aby uniknąć niemiłych niespodzianek w czasie urlopu, umowa o świadczenie usług turystycznych powinna być zawarta w formie pisemnej. – W takiej umowie znaleźć się musi przede wszystkim miejsce pobytu lub trasa wycieczki, położenie, rodzaj i kategoria obiektu hotelarskiego zgodnie z przepisami kraju pobytu, ilość i rodzaj posiłków, program zwiedzania i inne usługi wliczone w cenę imprezy turystycznej – wymienia prawnik Skórska.

Pamiętać należy również o tym, że jeżeli płacimy więcej za pokój z widokiem na morze lub za zakwaterowanie w budynku głównym danego ośrodka, powinniśmy zadbać o to, aby te elementy znalazły się w umowie.  – Będzie nam łatwiej dochodzić ewentualnego odszkodowania od organizatora – tłumaczy pracownik kancelarii prawnej.  – W każdym jednak przypadku klient biura podróży powinien przeczytać umowę, którą podpisuje. Broszury, katalogi i inne informacje pisemne stają się elementem umowy, o ile umowa zawarta z klientem nie zawiera odmiennych postanowień – dodaje.

Mamy prawo reklamacji

Gdy na miejscu okazuje się, że czekają nas dodatkowe opłaty, na przykład za klimatyzację, internet lub możliwość skorzystania z sejfu, choć takie usługi miały być bezpłatne, należy zgłosić ten fakt osobie reprezentującej organizatora wycieczki. – Powinniśmy w zgłoszeniu opisać, co jest naszym zdaniem niezgodne z umową oraz czego oczekujemy. Takie działanie może się okazać skuteczniejsze, gdyż ewentualne czynności – jeżeli nasze zgłoszenie zostanie pozytywnie rozpoznane – mogą wpłynąć na komfort dalszego wypoczynku – podpowiada Katarzyna Skórska.

Aby dopełnić formalności, odbierający zgłoszenie powinien potwierdzić ten fakt. Dodatkowo już po powrocie możemy złożyć reklamację w terminie do 30 dni od dnia jej zakończenia. – W reklamacji tej należy wskazać uchybienia oraz żądanie, czyli to, czego się domagamy w związku z nienależytym wykonaniem umowy przez organizatora wycieczki. Jeżeli więc zostaliśmy zakwaterowani w pokoju o niższym standardzie niż określony w umowie lub jeżeli musieliśmy dokonywać płatności za usługi, które miały być bezpłatne – złóżmy reklamację – mówi Mecenas Skórska.

Kluczowe 30 dni

Organizator na rozpatrzenie reklamacji będzie miał 30 dni. W przypadku, gdy odmówi jej uwzględnienia, powinien szczegółowo na piśmie to uzasadnić. Jeżeli tego nie zrobi, reklamację uznaje się za uzasadnioną. – Jeżeli jednak nasza reklamacja nie została uwzględniona możemy dochodzić odszkodowania na drodze sądowej. Warto również wiedzieć, że w świetle aktualnego orzecznictwa możemy się również domagać odszkodowania za szkodę niemajątkową w postaci tzw. zmarnowanego urlopu – dodaje Katarzyna Skórska, prawnik z Kancelarii Prawnej KPWG