Zabawki dla pacjentów Żeromskiego od mam ciężko chorych dzieci
70 przytulanek, 100 opasek, 30 przytulanek sensorycznych oraz 200 czapeczek dla noworodków – w pierwszy dzień maja, kobiety zmagające się z rzadkimi chorobami swoich dzieci, rozdały pacjentom Szpitala im. Żeromskiego zabawki oraz akcesoria. Przebrane w żabę i tygrysa umiliły najmłodszym długi weekend.
Majówka w szpitalu nie musi być nudna i smutna. We wtorek udowodniły to mamy ciężko chorych dzieci, które odwiedziły najmłodszych pacjentów krakowskiego Szpitala im. Żeromskiego i wręczyły im własnoręcznie wykonane przytulanki oraz inne dziecięce akcesoria.
Kolorowe zabawki
– Ubrani od stóp do głów, nasi wolontariusze umilali pobyt na oddziałach chirurgii, pediatrii, dermatologii oraz na oddziale zakaźnym. Nie omieszkaliśmy powitać kruszynek na oddziale położniczym – relacjonują organizatorki akcji, założycielki Fundacji „Pomost nadziei” oraz dodają, że każde dziecko dostało 1 maja niepowtarzalny podarek.
Rozdanych zostało około 70 sztuk przytulanek, 100 sztuk opasek, 30 przytulanek sensorycznych oraz 200 czapeczek na oddziale noworodkowym. Dodatkowo szpital otrzymał kolorową pościel oraz m.in. nowe gry, puzzle, książki i bujaki dla małych pacjentów.
– Kolorowe czapeczki dla noworodków, w kotki, sówki, koniki i przeróżne cuda, Jolanta Chwesiuk z Krakowa szyła dwa dni. Unikatowe przytulanki dla chorych (nie ma ani jednej, która by się powtórzyła) pomagały jej robić mama i 7-letnia córeczka – informuje rzecznik Szpitala im. Żeromskiego w Krakowie Anna Górska oraz podaje, że dwie panie – Monika Tekieli z Myślenic oraz Jolanta Grochowiak z Wieliczki przebrały się w żabę i tygrysa, a następnie rozdały prezenty w placówce.
„Gdy sprawiamy radość innym, same ładujemy swoje akumulatory”
– Rozbawiły dzieci, obdarowały prezentami i zafundowały uśmiechy zmartwionym rodzicom. Te niezwykłe kobiety same wiedzą, jak ważne jest dobre słowo, prosty gest, gdy dziecko jest chore. Są mamami dzieci cierpiących na choroby rzadkie. Założyły fundację, by pomagać sobie nawzajem, ale nie zapominają też o innych – wyjaśnia rzecznik szpitala.
– Gdy sprawiamy radość innym, same ładujemy swoje akumulatory – śmieje się Jolanta Grochowiak.
(Nie)zwykła koszulka
Podczas pierwszomajowego wydarzenia, założycielki „Pomostu nadziei” zbierały również podpisy chorych dzieci i ich rodziców na specjalnej koszulce, która następnie trafi na licytację.
– Uzbierane pieniądze chcemy przeznaczyć na zakup dla „Żeromskiego”. Na razie nie ustaliliśmy konkretnego celu. Akcja była spontaniczna i zorganizowaliśmy ją w kilka dni – zdradza Tomasz Chwesiuk z fundacji, której członkowie nie poprzestają tylko na majówkowej akcji.
– Aby poniosła nas fala dobroci zwracamy się do Państwa o podarowanie materiałów, skrawków krawieckich, tkanin o różnej fakturze, z których zostaną wyczarowane niepowtarzalne cuda. Prosimy o zabawki, przybory szkolne, książeczki – apelują.