Zabił zięcia i córkę. Trwa obława, w akcji śmigłowiec Black Hawk
Do tragedii doszło w piątek 27 czerwca, przed południem w miejscowości Stara Wieś w powiecie limanowskim. 57-letni Tadeusz Duda miał zastrzelić swoją 26-letnią córkę i 31-letniego zięcia, a następnie ranić teściową. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. W domu znajdowało się także roczne dziecko – nie odniosło żadnych obrażeń.
Napastnik zbiegł, a policja natychmiast rozpoczęła obławę. Mężczyzna był uzbrojony, poruszał się niebieskim audi A4. Samochód został już odnaleziony. Policja opublikowała wizerunek poszukiwanego i ostrzega, że może być niebezpieczny. Z ustaleń śledczych wynika, że broń, z której strzelał, posiadał nielegalnie.
Informacje z rana
Na miejsce ściągnięto siły policyjne z całego kraju, w tym kontrterrorystów oraz specjalistów z Biura Operacji Antyterrorystycznych.
W działania zaangażowano drony z kamerami termowizyjnymi, a teren z powietrza wspiera policyjny śmigłowiec Black Hawk. Na miejsce ściągnięty został Specjalny Zespół z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP z psami do nawęszania molekularnego. Funkcjonariusze wspomogą "poszukiwaczy" z komendy wojewódzkiej.
Trwają kontrole pojazdów na głównych i lokalnych drogach regionu. Utworzono policyjne punkty blokadowe, które mają zapobiec ucieczce podejrzanego z zabezpieczonego terenu.
Funkcjonariusze zapowiadają, że poszukiwania będą kontynuowane do skutku. Wydarzenia z Małopolski śledzą obecnie media z całego kraju, a do Limanowej kierowane są kolejne jednostki.