Zabiła karpia nożem. Uczelnia otrzymała karę, sąd bada sprawę

35 tys. złotych – taką karę otrzymał Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. Sprawa ma związek z karpiami, nad którymi zdaniem śledczych miała się znęcać wykładowczyni. Proces przed krakowskim sądem trwa.

Ryby nie mogły oddychać

Sprawa sięga 2022 roku i dotyczy Hanny L., ówczesnej pracownicy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Śledczy oskarżają kobietę o to, że w dniach 14 i 15 listopada, wykorzystując karpie do celów edukacyjnych, znęcała się nad nimi.

Miało do tego dojść w związku z prowadzonymi przez nią zajęciami z chorób ryb.

Zdaniem śledczych oskarżona przetrzymywała 18 żywych karpi w warunkach, które uniemożliwiały im oddychanie, a także zmianę pozycji ciała. Miały przebywać w zbyt dużym zagęszczeniu i w brudnej, zanieczyszczonej krwią wodzie. Prokurator wskazuje, że zwierzęta zostały narażone na niepotrzebny ból.

To nie wszystko. Z aktu oskarżenia wynika, że Hanna L., podczas zajęć dydaktycznych ze studentami medycyny weterynaryjnej, w tym samych dniach, zabiła 18 ryb z naruszeniem przepisów, czyli bez ich wcześniejszego ogłuszenia.

Akta, zdjęcie ilustracyjne
Akta, zdjęcie ilustracyjne
Krzysztof Kalinowski

Kobieta jest również oskarżona o to, że wykorzystała karpie w „procedurach objętych doświadczeniem, bez uzyskania zgody lokalnej komisji etycznej”.

Karpie nie mają uczuć

Proces Hanny L. toczy się przed krakowskim sądem. Termin najbliższej rozprawy został wyznaczony na początek grudnia. Oskarżona nie przyznaje się do winy.

„Jak twierdzi, karpie nie mają świadomości oraz uczuć. Jej zdaniem zabijanie karpi przez odcięcie im głowy to najlepszy i najmniej bolesny sposób” – relacjonowało początek procesu Radio Kraków.

W ostatnich dniach sprawa powróciła, ale poza salą sądową. Jak przekazała Fundacja Viva, działająca na rzecz ochrony zwierząt, „Uniwersytet Rolniczy zapłacił 35 tys. zł kary za nielegalne zabicie karpia podczas zajęć ze studentami weterynarii”. 

– To dalszy ciąg sprawy, którą ujawniliśmy w grudniu 2023 roku – informuje Viva.

To właśnie ta fundacja opublikowała w mediach społecznościowych film, na którym widać, jak wykładowczyni zabija karpia nożem.

Karę administracyjną nałożył na uczelnię Minister Nauki w związku z brakiem dopełnienia formalności, do których uczelnia jest zobowiązana w przypadku wykorzystywania zwierząt do celów naukowych lub edukacyjnych – czyli do prowadzenia doświadczeń na zwierzętach.
Fundacja Viva

Informację o karze potwierdza sama uczelnia. – Pomimo tego, że mamy wątpliwości co do jej zasadności i wymiaru, szanujemy decyzję ministra i ją przyjmujemy. Dlatego uczelnia nie będzie korzystać z prawa złożenia skargi – zapewnia nas Izabella Majewska, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Rolniczego.

Z udzielonej nam odpowiedzi wynika, że Hanna L. nie pracuje już na uczelni.

– Sytuacja, która stała się przyczyną wszczęcia i prowadzenia postępowania przed ministrem, była sytuacją jednostkową w naszej uczelni i dotyczyła jednego, już byłego pracownika – przekonuje Majewska.

I dodaje, że karpia uśmiercił nauczyciel akademicki, lekarz weterynarii, „przed zajęciami, a nie na zajęciach, celem przygotowania tkanek do oceny sekcyjnej przez studentów”.

Uczelnia stoi na stanowisku, że na wykonanie takiej czynności nie była potrzebna zgoda lokalnej komisji etycznej.