Zabójstwo Jaroszewiczów. Tymczasowy areszt dla dwóch sprawców

To przełom w śledztwie w sprawie zabójstwa byłego premiera w PRL Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej-Jaroszewicz. Zarzuty w tej sprawie usłyszały trzy osoby. Do udziału w przestępstwie przyznały się dwie z nich, główny sprawca odmawia składania zeznań i nie przyznaje się do morderstwa.  W środę krakowski sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dla Marcina B. i Roberta S. Natomiast Daniel S. został małym świadkiem koronnym.

Policjanci i prokuratorzy trafili na trop sprawców zabójstwa, prowadząc sprawy porwań, w tym porwania w minionym roku 10-letniego chłopca. – To przełom w historycznym śledztwie – powiedział o postawieniu trzem osobom zarzutów  Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Dwóch mężczyzn przyznało się do winy i opisało, co wydarzyło się w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku. Główny sprawca nie przyznaje się do popełnionego czynu i odmawia składania zeznań.

Tymczasowy areszt

– Sąd na posiedzeniu w dniu 14 marca 2018 roku uwzględnił wniosek prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Marcina B. i Roberta S. na okres trzech miesięcy –  poinformował w czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Janusz Hnatko.

Dariusz S., który zdecydował się na współpracę z prokuraturą w sprawie zabójstwa, otrzymał status małego świadka koronnego. Mężczyzna miał twierdzić, że nie uczestniczył w zabijaniu, a dokonywał wyłącznie kradzieży. Tylko w ten sposób mógł się ubiegać o status małego świadka koronnego. Przestępca będzie mógł liczyć na złagodzenie kary lub warunkowe zawieszenie jej wykonania.