Zabrali mu nawet buty. Brutalne pobicie w centrum, Marcin zmarł w szpitalu, wkrótce wyrok

Do tragicznej w skutkach bójki doszło na placu Na Groblach. Marcin P. trafił do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować. Wkrótce ma zostać ogłoszony wyrok.

Skończyło się aktem oskarżenia

Plac Na Groblach to centrum Krakowa. To właśnie tam w czerwcu ubiegłego roku doszło do tragicznej w skutkach bójki.

34-letni Marcin został wówczas zaatakowany przez Artura K. i Łukasza N. Życia poszkodowanego nie udało się uratować. Po kilku dniach zmarł w szpitalu.

W październiku ubiegłego roku krakowscy śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia.

Kopali go po całym ciele

Oskarżeni uderzali Marcina P. pięściami, kopali po całym ciele, w tym po twarzy. Pokrzywdzony został odnaleziony przez przypadkową osobę w rejonie windy, która znajduje się przy Bulwarach Wiślanych.
Krakowska prokuratura

Śledczy podawali, że sprawcom grozi kara do 15 lat więzienia.

Sąd
Sąd
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wkrótce ogłoszenie wyroku

Na temat okoliczności zbrodni rozpisywały się również ogólnopolskie media.

Według tych relacji, Marcin P. wraz z Arturem K. i Łukaszem N. oraz z ich partnerkami pili alkohol pod chmurką, a gdy pogoda się popsuła, przeszli pod zadaszoną windę. 

„Doszło tam do sprzeczki, w trakcie której 34-letni Marcin został brutalnie pobity do nieprzytomności przez kompanów” – relacjonowało tvn24.pl.

Artur K. i Łukasz N. mieli zabrać mężczyźnie buty i uciec, zostawiając go bez pomocy.

Dziennikarze relacjonowali, że oskarżeni mężczyźni przedstawiają dwie różne wersje wydarzeń. 

„(...) Łukasz N. całkowicie przyznał się do czynu, przy czym wskazał, że to Artur K. był inicjatorem zajścia. Tymczasem Artur K. twierdzi, że jedynym sprawcą był Łukasz N.” – czytamy w materiale tvn24.pl.

Ogłoszenie wyroku w sprawie pobicia ze skutkiem śmiertelnym ma nastąpić w najbliższy czwartek 30 kwietnia.