Zaczęli od razu przyjmować całodobowo. Uniwersytecka Poliklinika Weterynaryjna świętuje pierwsze urodziny
– To był skok na głęboką wodę – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl Agata Prokop, zastępca dyrektora placówki.
„Zaczęliśmy od trybu całodobowego”
Decyzja o uruchomieniu kliniki była bezpośrednio związana z funkcjonowaniem kierunku medycyny weterynaryjnej na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Jak tłumaczy Agata Prokop, uczelnia chciała zapewnić studentom możliwość kształcenia w warunkach maksymalnie zbliżonych do realiów zawodowych, z dostępem do małych zwierząt, nowoczesnego sprzętu i procedur.
Od samego początku placówka działa w trybie całodobowym. Nie było fazy testowej, nie było miękkiego startu – nowy, nieznający się wcześniej zespół, musiał natychmiast podjąć pracę na pełnych obrotach. – To się właściwie nie zdarza – podkreśliła Prokop. – Zespół przyszedł „w godzinie zero” i od razu musiał zmierzyć się z pracą w trybie emergency.
Dziś zespół liczy ponad 20 osób, z czego 17 pracuje w systemie dyżurowym. Wśród specjalistów są internista, ortopeda, kardiolog, neurolog, okulista, onkolog, dermatolog, endokrynolog, a także lekarz behawiorysta i specjaliści chorób zakaźnych.
Co ważne – jak zaznacza rozmówczyni – w strukturze polikliniki znajduje się również jedyny w Małopolsce oddział zakaźny dla zwierząt. Do niedawna właściciele czworonogów w stanie zakaźnym musieli szukać pomocy w placówkach na Śląsku.
Wielospecjalistyczny szpital
Klinika przyjmuje przypadki trudne, często nagłe: zatrucia, porody, urazy komunikacyjne, padaczki, ataki dzikich zwierząt. W ostatnim czasie leczono m.in. psa zaatakowanego przez dzika, a także zwierzęta, które trafiły do placówki po celowym podaniu trutki. Na miejscu możliwa jest reanimacja, podłączenie do respiratora, i zabiegi chirurgiczne o wysokim stopniu skomplikowania.
W placówce działa nowoczesny sprzęt diagnostyczny i operacyjny: fluoroskopia, pełna diagnostyka RTG i USG, znieczulenia miejscowe pod kontrolą USG, endoskopia, laser CO2, a także mikrochirurgia okulistyczna, dzięki której możliwe są operacje rogówki i usuwanie zaćmy pod mikroskopem.
Poliklinika ma też trzy nowoczesne sale operacyjne, oddział fizjoterapii z bieżnią wodną i nowo otwarty wybieg szkoleniowy dla psów. To wszystko na powierzchni 3 tys. mkw., z czego ponad połowa przeznaczona jest na część medyczną. Znajduje się tu również zaplecze dydaktyczne z salami wykładowymi i seminaryjnymi.
Obecnie w placówce na leczeniu stacjonarnym przebywa 18 zwierząt, ale liczba pacjentów stale rośnie. Klinika otrzymuje pozytywne opinie od właścicieli czworonogów – szczególnie doceniana jest dostępność usług przez całą dobę.
Na tym jednak nie koniec. W planach jest dalsza specjalizacja, rozwój fizjoterapii, laboratoriów takich jak: histopatologiczne, biochemiczne, mikrobiologiczne i biochemiczne, a także i podnoszenie standardów ortopedii, neurologii i kardiologii. Planowany jest zakup rezonansu. Rozwijane będą także kompetencje zespołu i wyposażenie medyczne.
– Cały czas się rozwijamy – mówi Agata Prokop. – Staramy się dbać o jakość usług, bo jesteśmy jednostką państwową i częścią uczelni. I to nas zobowiązuje – podkreśla.