Żądają odebrania ławeczki białoruskiej noblistce
Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie chce, by miasto z jednej z ławeczek na Plantach zdjęło tabliczkę honorującą białoruską pisarkę i noblistkę Swietłanę Aleksijewicz.
– Powodem naszego apelu jest fakt, że białoruska laureatka literackiej nagrody Nobla powiedziała podczas spotkania z czytelnikami w Nowym Jorku, że Polacy najgorzej ze wszystkich traktowali Żydów w czasie II wojny światowej, a księża wprost na kazaniach mówili: „zabij Żyda” – tłumaczu dr Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN.
Podkreślają, że Swietłana Aleksijewicz nie wycofała się ze swoich słów, ale potwierdziła je w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. – Odpowiedzialność za pogromy Żydów ponoszą nie tylko faszystowscy prowokatorzy, ale i Polacy, którym płacono z to wódką, chlebem oraz cukrem” – mówiła w dzienniku.
Apel do prezydenta
– Na miejscu prezydenta miasta wezwałbym ją do publicznych przeprosin za te skandaliczne sformułowania, a w przypadku braku takiej reakcji właściwe byłoby spełnienie postulatu POKiN. Obrona dobrego imienia Polski i Polaków jest obowiązkiem nie tylko MSZ, które zachowało się w tej sprawie właściwie, ale także władz samorządowych, zwłaszcza miasta tak zanurzonego w historię i kulturę jak Kraków – mówi dr Bukowski.
Literackie ławeczki postawiono w ramach projektu Kody Miasta. Jest to jeden ze sposobów, w jaki Kraków świętował przyznanie w październiku 2013 roku prestiżowego tytułu Miasta Literatury UNESCO. Ławka z nazwiskiem Świetłany Aleksiejewicz znajduje się u wylotu ulicy świętej Anny.