Zakaz handlu w niedzielę? Społeczeństwo mocno podzielone

Od lat wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę jest tematem, który dzieli większość Polaków, jednak żaden rząd do tej pory nie zdecydował się na realizację tego pomysłu. Badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinie pokazują jednoznacznie: wprowadzenie zakazu ma niemal tylu samo zwolenników, co przeciwników.

Jak wynika z badania ARC Rynek i Opinie przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”, 52% Polaków popiera zakaz handlu w niedziele, jednak zdecydowanych zwolenników zakazu jest już tylko 23% osób. Zdecydowani przeciwnicy stanowią 20% społeczeństwa. Są to zazwyczaj mieszkańcy dużych miast w wieku od 15 do 24 lat.

Polacy zapracowani

– Nieco trudniejszy byłby do przyjęcia taki zakaz wśród mieszkańców dużych miast, którzy w tygodniu mają znacznie mniej czasu na zakupy z powodu choćby dłuższych dojazdów do pracy. Należy też pamiętać, że Polacy są w czołówce najbardziej zapracowanych narodów w Unii Europejskiej – mówił w rozmowie z Rzeczpospolitą Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinie.

Przyczyny upatruje się również w obecności dużych galerii handlowych, które przyciągają mieszkańców największych miast, zwłaszcza w dni wolne od pracy.

Szef stanie za ladą?

Zdaniem Alfreda Bujara, szefa sekcji handlowej NSZZ „Solidarność”, poziom akceptacji dla zakazu nie rośnie, ponieważ nie są prowadzone żadne działania promujące to rozwiązanie. Alfred Bujar liczy na to, że po zmianie władzy sytuacja ulegnie zmianie. Nie chodzi jednak o całkowite zniesienie handlu. Niektóre sklepy spożywcze będą mogły funkcjonować w niedzielę, jednak tylko wtedy, gdy za ladą stanie właściciel firmy bądź członek jego rodziny.