Występ w murach jednostki to wydarzenie niemal bez precedensu – ostatni taki koncert miał miejsce kilkanaście lat temu.
Choć ze względu na izolację osób pozbawionych wolności bezpośrednio mogła w nim uczestniczyć tylko niewielka grupa skazanych, muzyka dotarła do ponad 500 osób.
– Po brawach i okrzykach zza blend zasłaniających okna było jasne: publiczność przyjęła koncert entuzjastycznie. Zespół zagrał energetyczny set z pogranicza rocka, punku i bluesa, a skazani domagali się bisów – relacjonuje Olga Mazur, rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Krakowie.
Organizatorzy mają nadzieję, że to nie ostatnie takie wydarzenie.