Żarcik o bombie na lotnisku w Balicach i 500 zł mandatu dla Włocha
Wszystko rozegrało się późnym wieczorem 15 czerwca. Pasażer, którym okazał się 66-letni obywatel Włoch, podczas odprawy na wylot z naszego kraju poinformował, że w jego bagażu znajduje się bomba.
Dalej akcja nabrała tempa. pracownicy Służby Ochrony Lotniska poinformowali o tym fakcie funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach, którzy natychmiast podjęli działania, celem sprawdzenia bagażu podróżnego – wynik był negatywny.
– Jak się tłumaczył z całego zdarzenia Włoch? Po prostu chciał zażartować sobie odpowiadając na pytania zadawane przez obsługę rejsu – podaje chor. szt. SG Tomasz Jarosz
starszy specjalista zespołu prasowego komendanta oddziału SG. Oczywiście ten żart miał swoje konsekwencje. Mężczyzna został wylegitymowany i w związku z zaistniałą sytuacją ukarano go grzywną w drodze mandatu karnego gotówkowego w wysokości 500 zł.