Zarząd Garbarni pisze o nikczemności. Były skarbnik: To sztuczki socjotechniczne
Garbarnia Kraków odniosła się do wniosku 22 członków klubu, którzy złożyli wniosek o nadzwyczajne walne zgromadzenie. Odpowiedź jest napisana w tonie wywiadu wiceprezesa Marka Siedlarza dla naszego portalu. Tymczasem stojący w opozycji do obecnych władz Tadeusz Zapiór – formalnie wciąż członek zarządu – za pomocą mediów społecznościowych odpowiada na zarzuty i broni swojego zdania.
Pod komunikatem podpisanym przez pięciu członków zarządu władze klubu informują, że decyzja dotycząca walnego zgromadzenia zostanie podjęta w późniejszym terminie i będzie zgodna ze statutem. Przypomnijmy, że wniosek został złożony w klubie 16 listopada, a status przewiduje zwołanie nadzwyczajnego walnego do 30 dni.
Pełna treść oświadczenia:
„Jednym z punktów Nadzwyczajnego Zgromadzenia ma być głosowanie nad odwołaniem wszystkich władz klubowych, czyli Zarządu, Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego. Siłą rzeczy, znalazł się w tym gronie Prezes Garbarni, Jerzy Jasiówka, który został zawodnikiem RKS w 1954, zaś kieruje klubem od 2007. Stawianie Jerzego Jasiówki pod pręgierzem traktujemy jako wyjątkową nikczemność.
Po kilku dekadach zapaści, Garbarnia pod wodzą prezesów Jerzego Jasiówki i Marka Siedlarza dokonała historycznego przełomu w zakresie zmian zarówno w infrastrukturze klubu, jak i poziomu sportowego. Klub z własnych środków zrealizował inwestycje i oddał do użytkowania trzy pełnowymiarowe boiska piłkarskie oraz nowoczesny, czterokondygnacyjny budynek klubowy wraz z parkingiem. Przed rokiem nasze boczne boisko stanowiło bazę treningową dla sędziów Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Pierwsza drużyna awansowała z III do I ligi piłkarskiej. Juniorzy wygrali Małopolską Ligę Juniora Starszego i omal awansowali do Centralnej Ligi Juniorów. Zaś szkoleniem młodzieży są objęte wszystkie kategorie wiekowe.
Garbarnia, mimo obiektywnych przeszkód (ustawa prawo wodne, miejscowy plan zagospodarowania terenów zielonych) uniemożliwiających całkowite wykorzystanie posiadanych terenów, realizuje zamierzenia inwestycyjne mające na przestrzeni 3–4 lat zabezpieczyć przychody (z powierzchni komercyjnych lokali użytkowych) na finansowanie działalności klubu. Obecnie, po ponownym otrzymaniu decyzji o warunkach zabudowy dla nowej trybuny, procedowane jest pozwolenie na jej budowę. Zaś wykonane zostało zadaszenie 250 miejsc od strony Wilgi.
I kiedy Garbarnia efektem pracy garstki osób stopniowo odzyskuje po wielu latach należny szacunek i uznanie w oczach całej Polski – dla partykularnych interesów kładzie się na szalę dalsze losy klubu.
Inicjatorami wniosku są Tadeusz Zapiór oraz Jacek Kaim (przyniósł pismo osobiście). Pierwszy z nich to do niedawna skarbnik klubu, obecnie członek Zarządu. Drugi natomiast został wybrany 3 czerwca 2016 do Zarządu, ale już 14 czerwca podjął decyzję o rezygnacji, która została przyjęta. Głównym jej powodem był postawiony Jackowi Kaimowi zarzut o głosowaniu na walnym przeciwko Zarządowi, choć Jacek Kaim był rekomendowany do wejścia w jego skład i tę rekomendację przyjął. Sprawa definitywnie rozstrzygnęła się na „nie”, gdy uwieczniony kamerą video materiał, jak Jacek Kaim głosował na walnym, pokazał mu podczas obrad nowego Zarządu Tadeusz Zapiór, autor nagrania.
Inicjatorzy wniosku, uznając, że najtrudniejsze zostało już wykonane, z pobudek czysto osobistych (brak przyjęcia przez Zarząd oferty pracy etatowej dla klubu i zwolnienie z funkcji skarbnika, niespełnione ambicje o pełnieniu funkcji prezesa), wykorzystując niewiedzę nieaktywnych członków klubu, uzyskali podpisy pod przedmiotowym pismem. Inicjatorzy wniosku byli już członkami Zarządu klubu w poprzednich kadencjach. Trudno jednak doszukać się widocznych efektów ich działalności.
Wybranie akurat takiego momentu na dokonywanie czystek personalnych szokuje. W niemal stuletniej historii RKS Garbarnia zwoływanie nadzwyczajnych zgromadzeń należało do rzadkości. Działo się tak jedynie w sytuacjach absolutnie ekstremalnych, gdy kryzys w klubie sięgał apogeum, zaś Garbarni groził upadek. Takich przesłanek teraz nie ma. Przeciwnie, klub rozwija się, spotyka z bardzo pozytywnym odbiorem o zasięgu krajowym.
Jeszcze niedawno można było o tym wyłącznie marzyć. Dziś, gdy marzenia zostały zastąpione materialnymi dowodami konkretnego postępu w dużej skali, okazuje się nagle, że cudze sukcesy kogoś uwierają, bolą. Rozpowszechnia się, gdzie tylko można, wersje mijające się z prawdą, bądź wręcz kłamliwe. Dominuje zazdrość idąca w parze z zawiścią. Nie można zdzierżyć, że jednak są w klubie osoby, które w profesjonalny sposób potrafiły spowodować, iż ponury krajobraz jeszcze z roku 2016 zastąpiły zupełnie inne widoki.
Intencje inicjatorów tej akcji są dla nas czytelne. Drogą systematycznej nagonki na władze klubowe pragną wywołać w oczach opinii publicznej psychozę, że w Garbarni znów rządzą aferzyści. Ale najważniejsze jest to, aby takie wrażenie powstało w gronie członków i sympatyków klubu. W łonie potencjalnego elektoratu, który zdaniem sygnatariuszy wniosku powinien odwołać dotychczasowe władze i powołać nowe. To, że ma być ten ruch wykonany w połowie kadencji, która dla neutralnych obserwatorów słusznie kojarzy się akurat z dużymi sukcesami, a nie pasmem nieszczęść – jest dla inicjatorów akcji całkowicie obojętne.
Nie czujemy się winni „zła”, które rzekomo panoszy się w Garbarni. Przeciwnie, jesteśmy dumni, że za naszej kadencji Garbarnia wyszła z marazmu i podąża we właściwym kierunku. Z całą pewnością nie zmienimy go, o ile nam się na to pozwoli.
Decyzja Zarządu dotycząca Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków RKS Garbarnia Kraków zostanie podana w późniejszym terminie i będzie zgodna ze Statutem.
Jerzy Jasiówka
Grzegorz Bartosz
Jerzy Cierpiatka
Władysław Florek
Marek Siedlarz”
W czwartek wieczorem stanowisko klubu skomentował Tadeusz Zapiór. To były skarbnik, formalnie wciąż członek zarządu, który krytycznie ocenia działalność klubu.
„Jak zwykle przekonywujący i „prawdziwy” Komunikat Zarządu Klubu. Czyżby Administratorzy Fanpage Garbarni na Facebooku wstydzili się za Autora tego tekstu, że nie zamieścili go na Facebooku? Czyżby obawiali się, komentarzy? Nie wstydźcie się tak za Panów z Zarządu. Na takie socjotechniczne zabiegi może dadzą się nabrać Ci, którzy tych Panów nie znają ale raczej nie będzie do nich należała ta część środowiska sportowego która miała „przyjemność” poznać bliżej niektórych z Panów podpisanych pod Komunikatem. Jest on tak samo rzetelny i zgodny z rzeczywistymi przyczynami jak było to z komunikatem o przyczynach zwolnienia trenera Hajdy.
Zbliża się weekend, będę miał więcej czasu przedstawię swoją wersję, a Ci którzy śledzą to będą mieli możliwość ocenienia poziomu wiarygodności obu stron sporu” – napisał Zapiór na Facebooku (pisownia oryginalna).
We wcześniejszych postach odniósł się do wywiadu z Markiem Siedlarzem, który opublikowaliśmy na LoveKraków.pl. Zapowiada kolejne publikacje, by bronić swojego zdania.