Zarząd Małopolskiego ZPN się skurczył. Zrezygnowały osoby, które były pod ostrzałem
Zrezygnowali jesienią
– Obaj panowie – Marek Hohenauer i Kazimierz Śliwiński – złożyli rezygnacje z członkostwa w zarządzie Małopolskiego ZPN. Pan Marek Hohenauer w październiku 2025 roku, natomiast pan Kazimierz Śliwiński w listopadzie 2025 roku – potwierdza Agnieszka Grybel-Szuber, rzeczniczka prasowa związku.
Dodaje, że w obu przypadkach były to samodzielne decyzje, wynikające z przesłanek o charakterze osobistym i zawodowym, związanych m.in. z innymi zobowiązaniami.
Dostawali rykoszetem
W ubiegłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego projekty Fundacji Piłkarski Kraków zdobyły finansowanie na 9,6 mln zł. „Piłkarskie marzenia” zapewniają wsparcie dzieci uprawiających piłkę nożną. „Projekt zakłada zakup sprzętu oraz organizację szkoleń, wydarzeń sportowych i wypoczynku letniego” – pisali wnioskodawcy.
Odejście z zarządu pół roku od wyboru akurat tych dwóch osób nie jest przypadkowe. Kazimierz Śliwiński, były prezes Podokręgu Kraków, i Marek Hohenauer, radny miejski Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący komisji sportu, jesienią znaleźli się pod ostrzałem, a rykoszetem obrywał Małopolski ZPN, choć z fundacją i budzącymi wątpliwości i emocje projektami nie ma nic wspólnego.
Zarzuty i obrona
Pojawiły się zarzuty, że projekty nie spełniają kryterium ogólnodostępności. Z pozyskanych funduszy kupowane był m.in. sprzęt dla klubów i trenerów. Kontrowersje wzbudził sposób zbierania głosów, z którego zrobiono rywalizację wśród dzieci i młodzieży. Osoby, które przyniosły najwięcej kart mogły liczyć na nagrody, np. vouchery do centrum rozgrywki.
„Piłkarskie marzenia” rosły w siłę. W 2023 roku z Budżetu Obywatelskiego otrzymały 1,5 mln zł, w 2024 – 4,6 mln zł. W ubiegłorocznym głosowaniu podwoiły kwotę.
Marek Hohenauer odpierał zarzuty o brak ogólnodostępności. Mówił, że projekty odpowiadają na obecny problem cywilizacyjny, czyli siedzący tryb życia dzieci i zapatrzenie w smartfony.
Reakcja miasta
Miasto zapowiedziało zmiany w BO. Papierowe karty do głosowania mają być opieczętowane, zakazane ma być finansowanie voucherów i nagród rzeczowych oraz zakupu wyposażenia osobistego. W raporcie z konsultacji społecznych pojawiły się również głosy o potrzebie ograniczeniem roli radnych – miejskich i dzielnicowych - którzy według uczestników nie powinni zgłaszać własnych projektów ani obsługiwać punktów do głosowania.