Zbrodnia w Słomnikach. Nie żyje niepełnosprawna kobieta
Do zbrodni doszło w budynku socjalnym położonym przy ul. Kościuszki. 14 listopada 2021 r. ujawniono zwłoki 41-letniej Agaty W., która od 6 lat mieszkała tam wspólnie ze swym partnerem Arkadiuszem C. Pokrzywdzona po złamaniu kości udowej była osobą niepełnosprawną i poruszała się na wózku inwalidzkim.
– Znałem ją od 30 lat z osiedla. Od pewnego czasu poruszała się o kulach, a potem na wózku inwalidzkim – zeznawał świadek Mieczysław L. Mieszkał w tym samym budynku piętro niżej i czas słyszał z żoną odgłosy awantur, które kobiecie robił oskarżony. Z wiedzy świadka wynikało, że Arkadiusz C. bywał zazdrosny o partnerką zwłaszcza o jej relację z byłym chłopakiem Tomaszem M. Na tym tle dochodziło do scysji pary, zwłaszcza, gdy obje byli pod wpływem alkoholu.
Znęcał się nad partnerką
Z ustaleń śledczych wynikało, że 43-letni Arkadiusz C., od kilku lat znęcał się nad konkubiną, bił ją, groził pozbawieniem życia i pobiciem, wypędzał z domu, poił alkoholem oraz znieważał słowami powszechnie uznanymi za obelżywe. Kobieta nie zgłaszała przemocy na policji z obawy o swoje zdrowie. Agata W. utrzymywała się ze świadczeń socjalnych i dzięki pomocy matki.
11 listopada 2021 r., doszło do kolejnej awantury podczas której Arkadiusz C. wdał się w bójkę z Tomaszem M., poprzednim partnerem kobiety. Był o niego zazdrosny, a Agata W. domagała się, by oskarżony się od niej wyprowadził. Wcześniej we trójkę pili alkohol. Gdy poturbowany Tomasz M. uciekł z mieszkania, Arkadiusz C. zaczął dusić i bić partnerkę. Potem okazało się, że mocnymi ciosami w brzuch i klatkę piersiową połamał jej mostek i żebra, ale przyczyną zgonu kobiety było pękniecie wątroby i obfite krwawienie wewnętrzne. Wszystkie ciosy Arkadiusz C. zadawał pokrzywdzonej w czasie, gdy znajdowała się na wózku inwalidzkim i nie mogła się wtedy bronić. Mężczyzna nie wezwał pomocy, a o pobiciu kobiety powiedział sąsiadom następnego dnia. Agata W. zmarła w szpitalu, Arkadiusza C. aresztowano. Przyznał się do zarzutów.
Za swoje czyny oskarżony odpowiadał w warunkach ograniczonej poczytalności, wcześniej nie był karany, pracował fizycznie jako budowlaniec.
Sąd modyfikuje kwalifikację czynu
Ostatecznie sąd zmienił mu kwalifikację czynu z zabójstwa na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego zgonem partnerki i za to skazał oskarżonego na 13 lat odsiadki. Za zanęcanie się nad kobietą wymierzył 4 lata i za wszystkie przestępstwa karą łączną 15 lat więzienia. Nakazał też zapłatę trzem pokrzywdzonym po 10 tysięcy zadośćuczynienia za krzywdę. Karę mężczyzna ma odbywać w systemie terapeutycznym. Ten wyrok nie jest prawomocny.