Zieliński przed Zagłębiem: Drużyna wreszcie musi odpalić

W najbliższej kolejce ekstraklasy Cracovia zagra w sobotę w Lubinie z Zagłębiem (początek o godzinie 20.30). – Dawno nie wygraliśmy, ale w szatni nie ma spuszczonych głów. Jest sportowa złość – podkreśla trener Pasów Jacek Zieliński.

Jaroszyński już trenuje

Sytuacja kadrowa zespołu z ulicy Kałuży poprawia się. Do zajęć wrócił obrońca Paweł Jaroszyński, który w ostatnim przedsezonowym sparingu złamał kość. – Powoli go wprowadzamy, nie bierze udziału we wszystkich grach. Indywidualne treningi mają jeszcze Diego i Anton Karaczanakow – informuje szkoleniowiec Pasów.

Potrzebują czasu

Cracovia ma problem, bo choć gra nieźle i stwarza sobie sytuacje [w ostatnim meczu z Arką przegrała 0:1, ale oddała 11 celnych strzałów], to na zwycięstwo w lidze czeka od 5 sierpnia. – Zdajemy sobie sprawę, że dawno nie wygraliśmy. Coś nam się zacięło, ale pocieszające jest to, że gramy w piłkę. W Szatni nie ma spuszczonych głów. Jest sportowa złość, „sprężara”. Czekamy na przełamanie i liczymy, że nastąpi już w Lubinie. Jestem przekonany, że drużyna wreszcie odpali – mówi Zieliński.

– Przeciwko Zagłębiu czeka nas bardzo trudny mecz. To zespół grający solidną, ofensywną piłkę. Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy patrzeć na punkty, nie tylko styl. Nie znaczy to jednak, że zagramy tam defensywnie – kończy trener.