Zielone dachy przystanków w Krakowie. Do 2026 roku ma być ich ponad sto
W Krakowie tam, gdzie pozwalają na to warunki przestrzenne, montowane są wiaty z tzw. zielonym dachem. Pokryte są one rozchodnikiem – rośliną, która nie wymaga nawadniania ani intensywnej pielęgnacji.
Chłodniej pod zielonym dachem
Podczas tegorocznych pomiarów na przystanku Szpital Narutowicza, przy temperaturze powietrza wynoszącej 24°C i pełnym słońcu, pod wiatą z zielonym dachem było nawet o 5°C chłodniej niż pod zwykłą konstrukcją.
Podobne wyniki odnotowano na Rondzie Mogilskim, gdzie różnica między temperaturą pod zieloną wiatą a niezacienionym otoczeniem sięgała nawet 20°C.
– Zielone dachy przystanków to przede wszystkim większy komfort dla pasażerów. Pomiary pokazują, że temperatura pod wiatami pokrytymi rozchodnikiem jest niższa nawet o 5 stopni – podkreśla zastępca prezydenta Łukasz Sęk.
Korzyści dla środowiska
Tego typu konstrukcje nie tylko poprawiają estetykę przestrzeni, ale także pełnią dodatkowe funkcje środowiskowe.
– Zielone dachy przyczyniają się do retencji wody opadowej, produkcji tlenu i pochłaniania dwutlenku węgla oraz zwiększenia bioróżnorodności – dodaje Łukasz Sęk.
Rozchodnik jest rośliną wyjątkowo odporną, dzięki czemu takie dachy nie wymagają dodatkowego nawadniania.
Gdzie już stoją zielone wiaty?
Obecnie tego typu przystanki można spotkać m.in. na Rondzie Grzegórzeckim, Placu Centralnym, przy Zalewie Nowohuckim czy w Parku Lotników, gdzie powstały pierwsze zielone dachy w Krakowie. Wiaty ustawiono także wzdłuż ul. Wielickiej oraz w ramach inwestycji budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic.
Podwojenie liczby przystanków
Zgodnie z zapowiedziami władz miasta i koncesjonariusza wiat, firmy AMS, Kraków chce znacząco zwiększyć liczbę takich konstrukcji. – Dlatego zgodnie z decyzją prezydenta Aleksandra Miszalskiego chcemy podwoić liczbę takich przystanków w ciągu roku do ponad 100 do końca 2026 – zapowiedział Sęk.